Gdyby nauczyciele w Polsce pracowali tyle ile nauczyciele w innych krajach, to jeszcze po zrealizowaniu programu zostałoby sporo czasu na wspólne opalanie. Religię pomijam, bo moje dzieci nie chodzą.
@Wolnowar
Pensum nauczyciela w Finlandii, to średnio 590 godzin rocznie. czyli 3 dziennie. na jednego nauczyciela przypada ok 9 dzieci. minimalne wynagrodzenie nauczyciela w finlandii - 11,5 tys PLN. żaden nauczyciel w europie nie zarabia tak gównianie jak w polsce. masz jeszcee jakieś mądrości na temat polskich nauczycieli? a dopóki polską będą rządziły takie tępe śc****a jak teraz, będzie tylko gorzej
Przeciętne wynagrodzenie w Finlandii w zeszłym roku to ok 17 tys. zł, więc argument finansowy z doopy, jak i cała reszta. Pensum fińskiego nauczyciela to 20 godzin w tygodniu, czyli więcej niż w Polsce. W UK na przykład nauczyciele pracują w szkole codziennie bite ok 8 godzin niezależnie od tego ile w tym zajęć tablicowych, a jak trzeba rozmawiać z rodzicami to i znacznie dłużej. I zarabiają tyle co urzędnik czy policjant.
Stary60 ależ cię boli, że ktoś myśli tak, jak Europejczycy, tacy z Finlandii chociażby. Bo wy Europę tylko udajecie. Tak naprawdę całą gębą jesteście za złodziejstwem i patologią, uwiera tylko to, które środowisko ma korzystać. Pisowska patologia jest zła, ale już nasza nauczycielska lub lekarska jest cacy. I komusza karta nauczyciela, i powszechne łapówki, i brzydkie wymuszanie zmian nieprzystających do zamożności społeczeństwa. Byle się nasi nażarli.
W Polsce uczy się tak, żeby płatne korepetycje były niezbędne. Oczywiście tylko przez tego nauczyciela, który prowadzi lekcje, z tym że na korepetycjach zupełnie inna jakość i gwarancja dobrej oceny. A potem tylko zaplanować roczny urlop, wymusić jeszcze więcej wolnych dni z byle powodu i poprotestowac, że kasy powinno być więcej i więcej. A w międzyczasie popisać w komentarzach jacy to polscy nauczyciele biedni i zapracowani.
Rynek wymiany też istnieje, wiem. W mniejszych środowiskach nauczyciele nie mają z tym oporów, dają sami i nikt nie protestuje, bo nikt nie zrobi własnemu dziecku krzywdy.
W wolnej chwili jeszcze udzielam korepetycji. To już ponad 10 lat w tym temacie. I wiecie co? Kiedyś dzieciak chcąc albo i nie musiał się przyuczyć, przy dopingu rodziców, bo wydawane są "ciężko zarobione pieniądze" dziś- 500 i inne dodatki wywołały falę zamówień na zrobienie pracy domowej.
Nie bardzo w to wierzę. A jeśli, to wolność jak w koncentraku.
Tylko tego, czego chce rząd, można uczyć.
Wyobraźcie państwo sobie taką sytuację w Polsce.
W katoplickiej Polsce to niemożliwe. Gdy pinokio był ministrem finansów, to za wytłumaczenie swoich katolickich, ponoć ekonomicznych rozporządzeń brał od punktu 20 kzł. W polskiej katolickiej szkole uczy się dzieci katolickiego posłuszeństwa i braku rozumu.
To się pizdo tępa zatrudnij jako nauczyciel skoro tak fajnie jest. Zobaczymy ile wytrzymasz bez urlopu kiedy chcesz, z robotą godzinami w domu, odpowiedzialnością za rozpieszczone bombelki. Dodatkowo za własne prywatne pieniadze kup swoj komputer, drukarke i papier bo w szkole wiecznie brakuje pieniedzy na papier do sprawdzianów.
Do tego po swoich 18h tygodniowo siedz kilka razy za darmo na radach i zebraniach z rodzicami.
Wszędzie dobrze gdzie nie ma nas tępaku .
Napisał mąż nauczycielki.
Bzdura. Prawda jest, że fiński system edukacji jest najlepszy. Wiecie dlaczego? Bo zawód nauczyciela jest prestiżowy i cieszy się ogromnym szacunkiem. Klasy są kilkuosobowe a zazwyczaj przypada 2 nauczycieli na grupę. Nauczyciel pracuje po 4 godz dziennie, jest wypoczęty i szczęśliwy. To przekłada się na pozytywne relacje z uczniami i rodzicami - korzystają na tym wszyscy. Tymczasem w PL sami 'mundrzy' jak wolnowar i plusijacy go gamonie.
Zapomniałem dodać, że na jedno miejsce jest ok 8 osob, więc selekcja robi swoje. A my opluwajmy dalej ten zawód, zabierzmy wszystkie dodatki, niech tyrają za mniej niż pani na kasie. Wtedy w zawodzie zostanie sama elyyta. Podziękujmy sobie.
No i dobrze. Tylko dlaczego jedynie nauczyciel ma być szczęśliwy i wypoczęty? Każdy by chciał pracować po 4 godziny dziennie za grubą kasę i być szanowanym.
Szkoła w Finlandii ma wyniki nie tylko przez wyjątkowe traktowanie nauczycieli, ale również przez zupełnie inne podejście do samego procesu nauczania.
A gdzie ja napisałem, że tylko nauczyciel ma być szczęśliwy? Nie równaj w dół, skoro Ty masz zapier...l w pracy za marne grosze to inny również ma mieć. Dlatego system fiński w PL nie ma szans. Polacy nie są na to gotowi.
Ja nie mówię, że tak napisałeś. Mówię, że należy się nie tylko nauczycielom. Fajnie byłoby równać do góry, ale do tego trzeba mieć kapitał. Z samego nauczania chleba nie będzie. A co mają te biedne ludki w kraju nad Wisłą robić? My już jesteśmy całkiem porządnie wyedukowani. Nam potrzeba przemysłu, technologii, rozwoju. A nie omawiania Mickiewicza czy Trenów.
Przy okazji: na pensję nie narzekam, ale jestem w stanie postawić się w sytuacji innych osób.
Oczywiście, że wszędzie powinno być lepiej, ale komentujemy absurd dotyczący szkoły. Skoro uważasz, że jesteśmy porządnie wyedukowani i nie potrzeba nam innego systemu, to niezbyt rozumiem po cokomentujesz negatywnie? Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Moim zdaniem edukacja to podstawa, fundament społeczeństwa. Jeśli nasze dzieci będą uczyć niezadowoleni frustraci to zapewniam, że edukację skończą bardzo szybko i będą z niej pamiętać tylko jakieś durne treny.
Ech, mam wrażenie, że nie bardzo się rozumiemy. Jeśli z mojej wypowiedzi wywnioskowałeś, że nie widzę potrzeby zmiany, to ja przepraszam. Nie wiem też po co te minusy.
A co do pozornego dysonansu pomiędzy (nie)sprawnie działającą szkołą i wyedukowanym społeczeństwem, to rozwiązanie jest bardzo proste. My, Polacy, potrafimy się bardzo dobrze dostosowywać - mimo przeciążenia nadmiarem niepotrzebnej wiedzy i tak jesteśmy w stanie nauczyć się rzeczy potrzebnych. Mimo niskich pensji, jesteśmy w stanie żyć na znośnym poziomie.
Ja nie daję minusów, ale jeśli chcesz to mogę postawić ci przy każdym komentarzu, żeby to udowodnić. Masz aż tak małe poczucie własnej wartości, że zwracasz na to uwagę?
Nie, nie mam. Ale myślałem, że to może Ty, skoro nikt inny tu pewnie od dawna nie zagląda. Po prostu nie lubię takiego poziomu. Ale ok, rozumiem, widać ktoś inny zrobił sobie z tego hobby:)
Tylko,że mają normalny program nauczania,a nie tak jak u nas przeładowany z wiodącą religią
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby nauczyciele w Polsce pracowali tyle ile nauczyciele w innych krajach, to jeszcze po zrealizowaniu programu zostałoby sporo czasu na wspólne opalanie. Religię pomijam, bo moje dzieci nie chodzą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Wolnowar Pensum nauczyciela w Finlandii, to średnio 590 godzin rocznie. czyli 3 dziennie. na jednego nauczyciela przypada ok 9 dzieci. minimalne wynagrodzenie nauczyciela w finlandii - 11,5 tys PLN. żaden nauczyciel w europie nie zarabia tak gównianie jak w polsce. masz jeszcee jakieś mądrości na temat polskich nauczycieli? a dopóki polską będą rządziły takie tępe śc****a jak teraz, będzie tylko gorzej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Wolnowar wyraźnie miał pod górke do szkoły i trauma została na resztę gó*****ego życia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeciętne wynagrodzenie w Finlandii w zeszłym roku to ok 17 tys. zł, więc argument finansowy z doopy, jak i cała reszta. Pensum fińskiego nauczyciela to 20 godzin w tygodniu, czyli więcej niż w Polsce. W UK na przykład nauczyciele pracują w szkole codziennie bite ok 8 godzin niezależnie od tego ile w tym zajęć tablicowych, a jak trzeba rozmawiać z rodzicami to i znacznie dłużej. I zarabiają tyle co urzędnik czy policjant.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stary60 ależ cię boli, że ktoś myśli tak, jak Europejczycy, tacy z Finlandii chociażby. Bo wy Europę tylko udajecie. Tak naprawdę całą gębą jesteście za złodziejstwem i patologią, uwiera tylko to, które środowisko ma korzystać. Pisowska patologia jest zła, ale już nasza nauczycielska lub lekarska jest cacy. I komusza karta nauczyciela, i powszechne łapówki, i brzydkie wymuszanie zmian nieprzystających do zamożności społeczeństwa. Byle się nasi nażarli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce uczy się tak, żeby płatne korepetycje były niezbędne. Oczywiście tylko przez tego nauczyciela, który prowadzi lekcje, z tym że na korepetycjach zupełnie inna jakość i gwarancja dobrej oceny. A potem tylko zaplanować roczny urlop, wymusić jeszcze więcej wolnych dni z byle powodu i poprotestowac, że kasy powinno być więcej i więcej. A w międzyczasie popisać w komentarzach jacy to polscy nauczyciele biedni i zapracowani.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Będąc nauczycielem danego przedmiotu daj korepetycje swojemu uczniowi. Zobaczysz co będzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rynek wymiany też istnieje, wiem. W mniejszych środowiskach nauczyciele nie mają z tym oporów, dają sami i nikt nie protestuje, bo nikt nie zrobi własnemu dziecku krzywdy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Udzielanie płatnych korepetycji przez uczącego w szkole nauczyciela jest w Polsce zakazane i chyba karalne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W wolnej chwili jeszcze udzielam korepetycji. To już ponad 10 lat w tym temacie. I wiecie co? Kiedyś dzieciak chcąc albo i nie musiał się przyuczyć, przy dopingu rodziców, bo wydawane są "ciężko zarobione pieniądze" dziś- 500 i inne dodatki wywołały falę zamówień na zrobienie pracy domowej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo tam uczą przydatnych w życiu rzeczy i nie mają Czarnka za ministra ....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie bardzo w to wierzę. A jeśli, to wolność jak w koncentraku. Tylko tego, czego chce rząd, można uczyć. Wyobraźcie państwo sobie taką sytuację w Polsce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W katoplickiej Polsce to niemożliwe. Gdy pinokio był ministrem finansów, to za wytłumaczenie swoich katolickich, ponoć ekonomicznych rozporządzeń brał od punktu 20 kzł. W polskiej katolickiej szkole uczy się dzieci katolickiego posłuszeństwa i braku rozumu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko nie pokazujcie tego naszym kochanym nauczycielom! Oni tyrają już po 18 godzin tygodniowa, zaraz im czasu na strajkowanie zabraknie!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To się pizdo tępa zatrudnij jako nauczyciel skoro tak fajnie jest. Zobaczymy ile wytrzymasz bez urlopu kiedy chcesz, z robotą godzinami w domu, odpowiedzialnością za rozpieszczone bombelki. Dodatkowo za własne prywatne pieniadze kup swoj komputer, drukarke i papier bo w szkole wiecznie brakuje pieniedzy na papier do sprawdzianów. Do tego po swoich 18h tygodniowo siedz kilka razy za darmo na radach i zebraniach z rodzicami. Wszędzie dobrze gdzie nie ma nas tępaku . Napisał mąż nauczycielki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bzdura. Prawda jest, że fiński system edukacji jest najlepszy. Wiecie dlaczego? Bo zawód nauczyciela jest prestiżowy i cieszy się ogromnym szacunkiem. Klasy są kilkuosobowe a zazwyczaj przypada 2 nauczycieli na grupę. Nauczyciel pracuje po 4 godz dziennie, jest wypoczęty i szczęśliwy. To przekłada się na pozytywne relacje z uczniami i rodzicami - korzystają na tym wszyscy. Tymczasem w PL sami 'mundrzy' jak wolnowar i plusijacy go gamonie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniałem dodać, że na jedno miejsce jest ok 8 osob, więc selekcja robi swoje. A my opluwajmy dalej ten zawód, zabierzmy wszystkie dodatki, niech tyrają za mniej niż pani na kasie. Wtedy w zawodzie zostanie sama elyyta. Podziękujmy sobie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i dobrze. Tylko dlaczego jedynie nauczyciel ma być szczęśliwy i wypoczęty? Każdy by chciał pracować po 4 godziny dziennie za grubą kasę i być szanowanym. Szkoła w Finlandii ma wyniki nie tylko przez wyjątkowe traktowanie nauczycieli, ale również przez zupełnie inne podejście do samego procesu nauczania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie ja napisałem, że tylko nauczyciel ma być szczęśliwy? Nie równaj w dół, skoro Ty masz zapier...l w pracy za marne grosze to inny również ma mieć. Dlatego system fiński w PL nie ma szans. Polacy nie są na to gotowi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nie mówię, że tak napisałeś. Mówię, że należy się nie tylko nauczycielom. Fajnie byłoby równać do góry, ale do tego trzeba mieć kapitał. Z samego nauczania chleba nie będzie. A co mają te biedne ludki w kraju nad Wisłą robić? My już jesteśmy całkiem porządnie wyedukowani. Nam potrzeba przemysłu, technologii, rozwoju. A nie omawiania Mickiewicza czy Trenów. Przy okazji: na pensję nie narzekam, ale jestem w stanie postawić się w sytuacji innych osób.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że wszędzie powinno być lepiej, ale komentujemy absurd dotyczący szkoły. Skoro uważasz, że jesteśmy porządnie wyedukowani i nie potrzeba nam innego systemu, to niezbyt rozumiem po cokomentujesz negatywnie? Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Moim zdaniem edukacja to podstawa, fundament społeczeństwa. Jeśli nasze dzieci będą uczyć niezadowoleni frustraci to zapewniam, że edukację skończą bardzo szybko i będą z niej pamiętać tylko jakieś durne treny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ech, mam wrażenie, że nie bardzo się rozumiemy. Jeśli z mojej wypowiedzi wywnioskowałeś, że nie widzę potrzeby zmiany, to ja przepraszam. Nie wiem też po co te minusy. A co do pozornego dysonansu pomiędzy (nie)sprawnie działającą szkołą i wyedukowanym społeczeństwem, to rozwiązanie jest bardzo proste. My, Polacy, potrafimy się bardzo dobrze dostosowywać - mimo przeciążenia nadmiarem niepotrzebnej wiedzy i tak jesteśmy w stanie nauczyć się rzeczy potrzebnych. Mimo niskich pensji, jesteśmy w stanie żyć na znośnym poziomie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nie daję minusów, ale jeśli chcesz to mogę postawić ci przy każdym komentarzu, żeby to udowodnić. Masz aż tak małe poczucie własnej wartości, że zwracasz na to uwagę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, nie mam. Ale myślałem, że to może Ty, skoro nikt inny tu pewnie od dawna nie zagląda. Po prostu nie lubię takiego poziomu. Ale ok, rozumiem, widać ktoś inny zrobił sobie z tego hobby:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane