Takie ceny w knajpach nad morzem to zwykłe naciągactwo i żadne rządy nie mają tu nic do rzeczy. Takie ceny za ryby to zwykłe złodziejstwo. A jak się nie sprawdziło cen przed zamówieniem to trzeba płacić.
Jak się jest de**lem to się wypisuje bzdury. Dlaczego takich cen nie było w 2015 roku, kiedy rządzili ci źli złodzieje ?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Skąd paragon bo nie widać? Można zjeść za normalne pieniądze a można zjeść za miliony wszystko zależy od tego gdzie pójdziesz i nie ważne czy jesteś nad morzem czy w górach...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
stary mem jak swiat, co roku w wakacje lub przed, powraca na wioche, glupich nie sieja na zakupach, za peło bylo niewiele taniej, gdzie taniej zjesz schabowego: w restauracji czy w jakims barze? w gorach to same darmochy od pazernych jak gornicy gorali?
Łosoś i sandacz to nie są ryby bałtyckie... To towar z gatunku luksusowego - kilogram fileta z łososia to ok 60 zł w Lidlu, sandacz kosztuje podobne pieniądze. Nad Bałtykiem je się turbota czy flądrę, świeżą, pyszną i niedrogą.
Stada flądry w sezonie letnim są tak "zajechane", że nie ma co odławiać. A połów turbota jest zakazany od 1 czerwca do 31 lipca. Więc na bank te ryby są świeże...oj naiwny, naiwny. Jeszcze napisz, że dorsza można zjeść prosto z morza.
Rok temu byłem na parę dni we Władysławowie i po tych wszystkich wrzutkach rachunków zdziwiłem się że tak tanio, a jadłem 2 razy dziennie w różnych miejscach. Zawsze płaciłem przy składaniu zamówienia, może to dobry pomysł, też tak róbcie.
Nie rozumiem, o co chodzi.
Frytki, normalna cena z tych niskich
Surówki, normalna cena z tych niskich
Łosoś w sklepie to 60 zł, w gastronomi liczy się zazwyczaj cena produktów razy 3
Pepsi w knajpie to normalna cena
Cena piwa i tu się coś nie zgadza,
Jak na knaje to bardzo tanio, zazwyczaj 14-15 zł
Niektórych nie stać na normalne zakupy więc nie wiem o co chodzi. Wiem jedno ze lepiej wybrać się za granice z pełnym pakietem i wyjdzie taniej niż nad polskim morzem.
Takie ceny w knajpach nad morzem to zwykłe naciągactwo i żadne rządy nie mają tu nic do rzeczy. Takie ceny za ryby to zwykłe złodziejstwo. A jak się nie sprawdziło cen przed zamówieniem to trzeba płacić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Złodziejstwo to pislamiści sobie urządzili w tym pięknym kraju.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak się jest de**lem to się wypisuje bzdury. Dlaczego takich cen nie było w 2015 roku, kiedy rządzili ci źli złodzieje ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd paragon bo nie widać? Można zjeść za normalne pieniądze a można zjeść za miliony wszystko zależy od tego gdzie pójdziesz i nie ważne czy jesteś nad morzem czy w górach...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stary mem jak swiat, co roku w wakacje lub przed, powraca na wioche, glupich nie sieja na zakupach, za peło bylo niewiele taniej, gdzie taniej zjesz schabowego: w restauracji czy w jakims barze? w gorach to same darmochy od pazernych jak gornicy gorali?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Łosoś i sandacz to nie są ryby bałtyckie... To towar z gatunku luksusowego - kilogram fileta z łososia to ok 60 zł w Lidlu, sandacz kosztuje podobne pieniądze. Nad Bałtykiem je się turbota czy flądrę, świeżą, pyszną i niedrogą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stada flądry w sezonie letnim są tak "zajechane", że nie ma co odławiać. A połów turbota jest zakazany od 1 czerwca do 31 lipca. Więc na bank te ryby są świeże...oj naiwny, naiwny. Jeszcze napisz, że dorsza można zjeść prosto z morza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trzeba bylo kupic w Biedronce sledzia marynowanego za 12 zl.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rok temu byłem na parę dni we Władysławowie i po tych wszystkich wrzutkach rachunków zdziwiłem się że tak tanio, a jadłem 2 razy dziennie w różnych miejscach. Zawsze płaciłem przy składaniu zamówienia, może to dobry pomysł, też tak róbcie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyborcy "pisuaru" dalej nie wiedzą skąd ta drożyzna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rozumiem, o co chodzi. Frytki, normalna cena z tych niskich Surówki, normalna cena z tych niskich Łosoś w sklepie to 60 zł, w gastronomi liczy się zazwyczaj cena produktów razy 3 Pepsi w knajpie to normalna cena Cena piwa i tu się coś nie zgadza, Jak na knaje to bardzo tanio, zazwyczaj 14-15 zł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cena Łososia poszła do góry . W sklepie obecnie kosztuje 100 zł za kg świeżego a 130 za kg wędzonego łososia .. pozdrawiam z Władysławowa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za PO nie było stać człowieka żeby chodzić do restauracji ha ha. Normalne ceny co chcecie od tego paragonu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórych nie stać na normalne zakupy więc nie wiem o co chodzi. Wiem jedno ze lepiej wybrać się za granice z pełnym pakietem i wyjdzie taniej niż nad polskim morzem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kilogram ryby , Pepsi , browary , ile to ma kosztować ??? To nie jest drogo za taki posiłek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja uważam że 250zl za obiad z dla 4 osób i to z napojami to wcale nie jest dużo. W Krakowie zdarza mi się wydać tyle na dwie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane