Tak, tekst bardzo stary, bo z około 2002-2005r., a akcja miała miejsce na "czerwonej chirurgii" w szpitalu uniwersyteckim UJ przy ul.Kopernika w Krakowie. No ale co z tego, skoro moja mama kiedyś jak stawała na komisję o chorobę zawodową (bo praca jej zniszczyła zdrowie), to przy wejściu do lekarza orzecznika ten już miał gotowy protokół z negatywną oceną, pomimo że dopiero pierwszy raz na oczy widział petenta. Cały ZUS.
Był autentyczny przypadek na komisji wojskowej. Facet udawał głuchego. Po stwierdzeniu że faktycznie głuchy to przy jego odejściu kazali zostawić otwarte drzwi i tak zrobił. Cudownie usłyszał że ma zostawić otwarte.
Jeśli facet PRZYSZEDŁ z flaszką , to jednak mu te nogi odrosły .Więc renta się nie należy! :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, tekst bardzo stary, bo z około 2002-2005r., a akcja miała miejsce na "czerwonej chirurgii" w szpitalu uniwersyteckim UJ przy ul.Kopernika w Krakowie. No ale co z tego, skoro moja mama kiedyś jak stawała na komisję o chorobę zawodową (bo praca jej zniszczyła zdrowie), to przy wejściu do lekarza orzecznika ten już miał gotowy protokół z negatywną oceną, pomimo że dopiero pierwszy raz na oczy widział petenta. Cały ZUS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeciętny orzecznik ZUS ma na koncie więcej cudownych uzdrowień niż Jasna Góra, Lourdes i Fatima razem wzięte...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fejk. Jak mógł przyjść z flaszką skoro uje.ało mu dwie nogi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nomenklaturowe słownictwo jest bardzo ubogie. Skąd wiem? ponieważ sam kilka krotnie ze swoją Mamą a potem osobiście stawałem przed taką 'komisją'.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli chodzi o mnie, to nie chodziło o żadne profity finansowe ale o karte parkingową.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ile razy to jeszcze tutaj wrzucicie ja cię kręcę co za typ
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raczej nie przyszedł, tylko przyjechał :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Przyszedł"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Był autentyczny przypadek na komisji wojskowej. Facet udawał głuchego. Po stwierdzeniu że faktycznie głuchy to przy jego odejściu kazali zostawić otwarte drzwi i tak zrobił. Cudownie usłyszał że ma zostawić otwarte.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane