Niezbyt udane porównanie. Bankomat zazwyczaj nie może sobie wybrać, co zrobi z naszymi pieniędzmi, a polityk może np. zamiast na szpitale, przekazać 2 mld na Kurwizję. Nie tylko nikt mu tego nie zabroni, to jeszcze poparcie społeczne od takiej decyzji nawet nie drgnie.
Na takiej samej zasadzie można by powiedzieć, że oklaskiwanie piosenkarza za wykonanie piosenek na koncercie za który zapłaciliśmy, jest jak oklaskiwanie bankomatu, bo przecież zapłaciliśmy za występ. No i oklaskiwanie sportowca za wynik bo i tak ma swoją pensję itp itd. Umówmy się, że można klaskaskać gdy ktoś coś dobrze robi niezależnie od tego czy biorą za to pensję czy nie
To co piszesz miałoby sens jedynie wtedy, gdyby koncert był z "środków publicznych" (jak na przykład te kretyńskie discopolowe wydarzenia z Zakopanego) a sam piosenkarz "śpiewałby" z playbacku. Nijak się to nie ma do Davida Bowiego.
Niezbyt udane porównanie. Bankomat zazwyczaj nie może sobie wybrać, co zrobi z naszymi pieniędzmi, a polityk może np. zamiast na szpitale, przekazać 2 mld na Kurwizję. Nie tylko nikt mu tego nie zabroni, to jeszcze poparcie społeczne od takiej decyzji nawet nie drgnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlaczego kot Gargamela miał na imię Klakier?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Suski to Suski ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na takiej samej zasadzie można by powiedzieć, że oklaskiwanie piosenkarza za wykonanie piosenek na koncercie za który zapłaciliśmy, jest jak oklaskiwanie bankomatu, bo przecież zapłaciliśmy za występ. No i oklaskiwanie sportowca za wynik bo i tak ma swoją pensję itp itd. Umówmy się, że można klaskaskać gdy ktoś coś dobrze robi niezależnie od tego czy biorą za to pensję czy nie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To co piszesz miałoby sens jedynie wtedy, gdyby koncert był z "środków publicznych" (jak na przykład te kretyńskie discopolowe wydarzenia z Zakopanego) a sam piosenkarz "śpiewałby" z playbacku. Nijak się to nie ma do Davida Bowiego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane