Prawaki przestańcie mi wciskać monarchie na silę! I to w dodatku nie żyjącą. Potem będziecie mówić ze tylko wy prawaki wiedzie co ta monarchini chce a co nie. A sama nic ona nie powie.
e tam, znajdzie sobie jakiegoś pastuszka, przez którego będzie przekazywać wytyczne. oczywiście, nikt nie będzie jej widział. oprócz pastuszka i watykańskich opiekunów. jak to w widzeniu. dobranoc
Za Frondą: "To nie Polacy wpadli na pomysł, aby obwołać Najświętszą Maryję Pannę Królową Polski. To sama Maryja osobiście poprosiła, żeby Ją tak nazywać. Stało się to w Neapolu we Włoszech, w 1608 roku. Takie przesłanie otrzymał w czasie objawienia Włoch Giulio Mancinelli, jezuita, który żył na przełomie XVI i XVII wieku. (...) 8 maja 1610 r. przybył do Krakowa (...) przekroczył próg Katedry Wawelskiej, by tam odprawić Mszę świętą. Wtedy objawienie powtórzyło się." I jak to zwykle bywa, nikt inny tego objawienia nie widział. Kurtyna! A wy owieczki chyżo klękać, wznosić modły i rzucać na tacę!
O nie, nie! Jak wyjaśnia Fronda, autentyczność objawienia stwierdziła watykańska komisja. Po rocznym postępowaniu! Tak więc nie może być ŻADNYCH wątpliwości. ;)
Prawaki przestańcie mi wciskać monarchie na silę! I to w dodatku nie żyjącą. Potem będziecie mówić ze tylko wy prawaki wiedzie co ta monarchini chce a co nie. A sama nic ona nie powie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
e tam, znajdzie sobie jakiegoś pastuszka, przez którego będzie przekazywać wytyczne. oczywiście, nikt nie będzie jej widział. oprócz pastuszka i watykańskich opiekunów. jak to w widzeniu. dobranoc
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tak sie zaczely wszystkie nieszczescia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za Frondą: "To nie Polacy wpadli na pomysł, aby obwołać Najświętszą Maryję Pannę Królową Polski. To sama Maryja osobiście poprosiła, żeby Ją tak nazywać. Stało się to w Neapolu we Włoszech, w 1608 roku. Takie przesłanie otrzymał w czasie objawienia Włoch Giulio Mancinelli, jezuita, który żył na przełomie XVI i XVII wieku. (...) 8 maja 1610 r. przybył do Krakowa (...) przekroczył próg Katedry Wawelskiej, by tam odprawić Mszę świętą. Wtedy objawienie powtórzyło się." I jak to zwykle bywa, nikt inny tego objawienia nie widział. Kurtyna! A wy owieczki chyżo klękać, wznosić modły i rzucać na tacę!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie przesłanie? Naćpał się, albo w główce coś się porobiło, i tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O nie, nie! Jak wyjaśnia Fronda, autentyczność objawienia stwierdziła watykańska komisja. Po rocznym postępowaniu! Tak więc nie może być ŻADNYCH wątpliwości. ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niesamowite. Dawno nie żyje (jeżeli wogóle żyła), podobno młoda biedna dziewczyna i królową, jak Kopciuszek została? Niesamowite.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kościół nie ma im nic do zaoferowania. Budzi tylko śmiech
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w jakim języku. Aramejskim?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak to w aramejskim, jak jest z częstochowy? po polsku, oczywiście
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po polsku, z podlaskim akcentem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszedzie te kuce lewackie udajace anarchistow lol
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zamknij ku**rwo mordę śm***iu zaje***bany
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zrozumiał, myślisz? tym razem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie to ludzkie i płytkie, zabiegać o tytuły...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane