Ja jestem niewierzący więc nie chodzę, ale można zapytać po co iść do baru skoro można kupić piwo w sklepie i napić się w domu, po co iść do fitnesclubu biegać na bieżni skoro można pobiegać na powietrzu itd....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Bycie ateistą oznacza tylko tyle że nie wierzysz w boga, ale nie oznacza, że w ogóle nie wierzysz. Człowiek musi w cos wierzyć. Czy to bóg czy palety pieniędzy, MUSI. Wiara w palety nie musi być mniej gorliwa niż baby moherowej w boga.
Ale kasę zbiera w kościele ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale skarbonki nie ma wszędzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tam jest najlepszy zasięg. Tam mają najwięcej kresek by bogu du*e zawracać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja jestem niewierzący więc nie chodzę, ale można zapytać po co iść do baru skoro można kupić piwo w sklepie i napić się w domu, po co iść do fitnesclubu biegać na bieżni skoro można pobiegać na powietrzu itd....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bycie ateistą oznacza tylko tyle że nie wierzysz w boga, ale nie oznacza, że w ogóle nie wierzysz. Człowiek musi w cos wierzyć. Czy to bóg czy palety pieniędzy, MUSI. Wiara w palety nie musi być mniej gorliwa niż baby moherowej w boga.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To prawda Bóg jest wszędzie, za wyjątkiem polskiego kościoła bo tam akurat jest nieobecny!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kościół to taki wzmacniacz :) Rozumiesz ? :) Tam jak się pomodlisz to zapytanie trafia od razu na biurko szefa. Nie idzie przez administrację :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane