Amanita muscaria muchomor czerwony po przegotowaniu jest jadalny choć halucynogenny. "Żadne trwałe uszkodzenia organów wewnętrznych nie były nigdy zanotowane, chociaż podejrzewa się, że mogą powstać zmiany patologiczne w mózgu gdy grzyb jest zażywany często. "Odsyłam do wikipedii.
wy sierżancie nie cytujcie wikipedii, bo samo przegotowanie jeszcze nie zalatwia niczego. dla dobra paru id****w, którzy jednak mogliby spróbować, nie zamierzam doszczegóławiac procedury uczynienia grzyba jadalnym, bo to nie internetowa poradnia młodego samobójcy. a pierwsze objawy pojawiają się, jak grzyb juz dawno ustrój opuścił naturalnym sposobem, i nic już się nie da zrobić.
Wydaje mi się, że lepszy tutaj byłby muchomor sromotnikowy czyli zielonawy (Amanita phalloides). Łatwiej go pomylić z kanią i jest o wiele bardziej trujący. Zacząłbym go serwować od lewej strony ławek sejmowych, od której siedzi więcej darmozjadów i oszołomów... Ale w sumie nie pogniewałbym się, gdyby skosztowali wszyscy;-)
Do czego służy w tym zestawieniu ta szczoteczka do zębów?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do oczyszczenia grzyba z piachu, liści, trawy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do czyszczenia d**y
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po tych grzybach d**a sama się wyczyści.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Amanita muscaria muchomor czerwony po przegotowaniu jest jadalny choć halucynogenny. "Żadne trwałe uszkodzenia organów wewnętrznych nie były nigdy zanotowane, chociaż podejrzewa się, że mogą powstać zmiany patologiczne w mózgu gdy grzyb jest zażywany często. "Odsyłam do wikipedii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To akurat dostawa na stołówkę poselską...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wy sierżancie nie cytujcie wikipedii, bo samo przegotowanie jeszcze nie zalatwia niczego. dla dobra paru id****w, którzy jednak mogliby spróbować, nie zamierzam doszczegóławiac procedury uczynienia grzyba jadalnym, bo to nie internetowa poradnia młodego samobójcy. a pierwsze objawy pojawiają się, jak grzyb juz dawno ustrój opuścił naturalnym sposobem, i nic już się nie da zrobić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak czy inaczej na Krystynę i tak nie zadziała.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wydaje mi się, że lepszy tutaj byłby muchomor sromotnikowy czyli zielonawy (Amanita phalloides). Łatwiej go pomylić z kanią i jest o wiele bardziej trujący. Zacząłbym go serwować od lewej strony ławek sejmowych, od której siedzi więcej darmozjadów i oszołomów... Ale w sumie nie pogniewałbym się, gdyby skosztowali wszyscy;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane