Kolega mar_mir chyba z innego kraju. Ewentualnie innej planety. W Polsce obowiązuje kodeks pracy i warunki wypowiedzenia są znane obu stronom przed podpisaniem umowy. B2B to raczej nie było.
Warunki są znane i nikt ich nie przestrzega. Pracownicy się zwalniają i już ich nie ma. Poza tym łatwo wyobrazić sobie sytuację, że do projektu był konieczny pracownik, a jego zwolnienie i niemożność znalezienia zastępstwa, położyło cały projekt. Przecież to bardzo częsta sytuacja. Pracodawca nie pozywa pracownika, jak ten się zwalnia, w zwykłej sytuacji.
Jeśli pracodawca robi projekt jednym, kluczowym pracownikiem, a przy tym nie potrafi się z nim dogadać, to jest to zwykły Janusz. Niemożność znalezienia zastępstwa też o czymś świadczy. Jeśli mowa o etacie, to Janusz może ewentualnie cmoknąć byłego pracownika w pompkę. W sądzie go wyśmieją (jak w powyżej zarysowanym przypadku).
Tak są, takie sytuacje są wtedy kiedy pracownik zniszczycelowo mienie pracodawcy, ukradnje mienie lub oieniadze, udowodni mu sieszpiegostwo przemysłowa lub sabotaż, jak jest na etacie obowiązuje Tomczak wupypowiwdzennia ktory można łatwo ominąć na L4 jesli pracownik jest na ,,śm***iówce" pracownik sklada wypowiedzenie i oraktycznje pracidawca mooze mh skoczyc na dzyndzelek
Tak są! Takie sytuacje są wtedy kiedy pracownik zniszczy celowo mienie pracodawcy, ukradnje mienie lub pieniądze, udowodni mu sie szpiegostwo przemysłowe lub sabotaż. Czyli mowimy oprzestępstwach. Jak pracownik jest na etacie obowiązuje to okres wupypowiedzenia ktory można łatwo ominąć na L4. Mądry pracodawca nie bedzie cisnął bo pracownik na wypowiwedzeniu to zaden pracownik. Jeśli pracownik jest na ,,śm***iówce" pracownik sklada wypowiedzenie i praktycznie pracodawca mooze mh skoczyc na dzyndzelek. W drugą stronę tak samo to działa.
Kiedys robilem w takim Januszexie ze na stanowisko magazyniera w umowie o prace byl zakaz konkurencji na 5 lat i wymagali weksla na 100k pln. Jak jednemu typowi sie dziecko urodzilo to go wyjebali z roboty niby dyscyplinarnie i potem chcieli od niego 20k za "koszty szkolenia".
Tak to już jest. Jesteś tak bardzo potrzebny ale podwyżki dawać nie chcą uje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rozumiem co w tym zabawnego, albo dziwnego. Skoro zwolnienie się było złamaniem umowy, do której się pracownik zobowiązał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie złamaniem, a wypowiedzeniem umowy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolega mar_mir chyba z innego kraju. Ewentualnie innej planety. W Polsce obowiązuje kodeks pracy i warunki wypowiedzenia są znane obu stronom przed podpisaniem umowy. B2B to raczej nie było.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Warunki są znane i nikt ich nie przestrzega. Pracownicy się zwalniają i już ich nie ma. Poza tym łatwo wyobrazić sobie sytuację, że do projektu był konieczny pracownik, a jego zwolnienie i niemożność znalezienia zastępstwa, położyło cały projekt. Przecież to bardzo częsta sytuacja. Pracodawca nie pozywa pracownika, jak ten się zwalnia, w zwykłej sytuacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli pracodawca robi projekt jednym, kluczowym pracownikiem, a przy tym nie potrafi się z nim dogadać, to jest to zwykły Janusz. Niemożność znalezienia zastępstwa też o czymś świadczy. Jeśli mowa o etacie, to Janusz może ewentualnie cmoknąć byłego pracownika w pompkę. W sądzie go wyśmieją (jak w powyżej zarysowanym przypadku).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może wyśmieją a może nie. Ogólnie masz racje, ale na pewno istnieją sytuacje, w których pracownik beknie za straty przez siebie spowodowane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak są, takie sytuacje są wtedy kiedy pracownik zniszczycelowo mienie pracodawcy, ukradnje mienie lub oieniadze, udowodni mu sieszpiegostwo przemysłowa lub sabotaż, jak jest na etacie obowiązuje Tomczak wupypowiwdzennia ktory można łatwo ominąć na L4 jesli pracownik jest na ,,śm***iówce" pracownik sklada wypowiedzenie i oraktycznje pracidawca mooze mh skoczyc na dzyndzelek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak są! Takie sytuacje są wtedy kiedy pracownik zniszczy celowo mienie pracodawcy, ukradnje mienie lub pieniądze, udowodni mu sie szpiegostwo przemysłowe lub sabotaż. Czyli mowimy oprzestępstwach. Jak pracownik jest na etacie obowiązuje to okres wupypowiedzenia ktory można łatwo ominąć na L4. Mądry pracodawca nie bedzie cisnął bo pracownik na wypowiwedzeniu to zaden pracownik. Jeśli pracownik jest na ,,śm***iówce" pracownik sklada wypowiedzenie i praktycznie pracodawca mooze mh skoczyc na dzyndzelek. W drugą stronę tak samo to działa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedys robilem w takim Januszexie ze na stanowisko magazyniera w umowie o prace byl zakaz konkurencji na 5 lat i wymagali weksla na 100k pln. Jak jednemu typowi sie dziecko urodzilo to go wyjebali z roboty niby dyscyplinarnie i potem chcieli od niego 20k za "koszty szkolenia".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawsze powtarzam niezadowolony,załóż swoją firmę i pokaż jak się wzorowo zatrudnia i płaci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
.... albo idź do firmy w której nikt nie chce pracować o pokaż jak to fajnie jest być czyjąś ścierą na etacie niewolnika
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane