Tak było jeszcze 50 lat temu. Lanie po łapach, tyłku, czasem walnięcie w papę.
Wystarczy zapytać ludzi, którzy byli w tym czasie w podstawówce.
Powiadomienie o tym rodziców skutkowało laniem, ale już na poważnie pasem po du**e przez ojca - wtedy prawie każdy miał ojca.
Dzieci były wychowane, szanowały starszych, mienie, radziły sobie w życiu, w kryzysie panującym od wojny.
No, a przede wszystkim szanowały rodziców i nauczycieli, którzy coś sobą reprezentowali.
@JohT - no jak to "jak"? Dałby dziecku w papę, wyrażając w ten sposób swą chrześcijańską miłość i troskę o dobre wychowanie. XXI wiek, a konserwatyści dalej mylą wychowanie z tresurą.
Chodziłem do podstawówki w latach '80, rzeczywiście tak było. W moim przypadku, ojciec pasem nie poprawiał, ale miałem kumpli, którzy takiego szczęścia nie mieli. Z tym, że ... to nie było wychowanie, to była tresura.
"Ksiądz wykręcił uczniowi ręce i kazał mu "przepraszać Pana Boga". Na lekcji religii w jednym ze specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych ksiądz przyciskał ucznia do ławki, a następnie wykręcał ręce, próbując zmusić go do przeprosin. Nagranie ze szkoły opublikował TVN Warszawa. Sprawą zajmuje się policja. Na nagraniu wykonanym przez jedną z uczennic widzimy, księdza stojącego nad uczniem i powtarzającym polecenie "przeproś". Chłopak odmawia. — Bóg jest Bogiem. Do Boga należy się szacunek. Rozumiesz? — mówi duchowny.
— Nigdy nie przeproszę. Nie ma takiej mowy — odpowi
Nie mogę zrozumieć bandyty, który już po ujawnieniu sprawy szantażuje ofiarę. Ale bardziej nie rozumiem sądu, który nie uznaje tego za okoliczność obciążającą.
A jak myślisz skąd się wzięło powiedzenie: nie chcesz mieć biedy w domu poślij syna na księdza 😁😁😁
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No akurat wśród nauczycieli wariatów nie brakuje. Ale wybiórczy antyklerykalny platfus będzie tylko jeden rodzaj spraw nagłaśniał a pozostałe ignorował, jak przystało na platfusa.
W 90. też jeszcze nauczycielom się nie pyskowało, można było być wytarganym za ucho, pejsy, dostać z linijki, kluczy itp. Ale to jest spoko, żeby uzyskać szacunek do nauczyciela, ale żeby wymuszać na dziecku przepraszanie Boga, to zła droga...
Smutne,przerażające,prawdziwe,ale jednocześnie trochę w tym satyry…
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dalej posyłajcie dzieci na religię i pozwalajcie je tak traktować. Rodzice są wspolwinni tego co się wydarzyło
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak było jeszcze 50 lat temu. Lanie po łapach, tyłku, czasem walnięcie w papę. Wystarczy zapytać ludzi, którzy byli w tym czasie w podstawówce. Powiadomienie o tym rodziców skutkowało laniem, ale już na poważnie pasem po du**e przez ojca - wtedy prawie każdy miał ojca. Dzieci były wychowane, szanowały starszych, mienie, radziły sobie w życiu, w kryzysie panującym od wojny. No, a przede wszystkim szanowały rodziców i nauczycieli, którzy coś sobą reprezentowali.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem, że to dla Ciebie normalne🙈🙈. Ciekawe jak byś zareagował jakby to było Twoje dziecko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@JohT - no jak to "jak"? Dałby dziecku w papę, wyrażając w ten sposób swą chrześcijańską miłość i troskę o dobre wychowanie. XXI wiek, a konserwatyści dalej mylą wychowanie z tresurą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chodziłem do podstawówki w latach '80, rzeczywiście tak było. W moim przypadku, ojciec pasem nie poprawiał, ale miałem kumpli, którzy takiego szczęścia nie mieli. Z tym, że ... to nie było wychowanie, to była tresura.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Ksiądz wykręcił uczniowi ręce i kazał mu "przepraszać Pana Boga". Na lekcji religii w jednym ze specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych ksiądz przyciskał ucznia do ławki, a następnie wykręcał ręce, próbując zmusić go do przeprosin. Nagranie ze szkoły opublikował TVN Warszawa. Sprawą zajmuje się policja. Na nagraniu wykonanym przez jedną z uczennic widzimy, księdza stojącego nad uczniem i powtarzającym polecenie "przeproś". Chłopak odmawia. — Bóg jest Bogiem. Do Boga należy się szacunek. Rozumiesz? — mówi duchowny. — Nigdy nie przeproszę. Nie ma takiej mowy — odpowi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dodaj, że uczennica i jej matka były szantazowane przez księdza za to nagranie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie mogę zrozumieć bandyty, który już po ujawnieniu sprawy szantażuje ofiarę. Ale bardziej nie rozumiem sądu, który nie uznaje tego za okoliczność obciążającą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak myślisz skąd się wzięło powiedzenie: nie chcesz mieć biedy w domu poślij syna na księdza 😁😁😁
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No akurat wśród nauczycieli wariatów nie brakuje. Ale wybiórczy antyklerykalny platfus będzie tylko jeden rodzaj spraw nagłaśniał a pozostałe ignorował, jak przystało na platfusa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto nie chodził do podstawówki w latach 80tych ten nic nie wie o szacunku do nauczyciela
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W 90. też jeszcze nauczycielom się nie pyskowało, można było być wytarganym za ucho, pejsy, dostać z linijki, kluczy itp. Ale to jest spoko, żeby uzyskać szacunek do nauczyciela, ale żeby wymuszać na dziecku przepraszanie Boga, to zła droga...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane