Co więcej sam nie wierzy. Zapytajcie czy leczy się modlitwą i wodą swięconą, czy lekami i dlaczego. Nie wierzy Chrystusowi, że go uratuje. A jak nie uratuje, to chyba znaczy, że taka była jego wiola i chciał go mieć koniecznie u siebie, z czego powinien być przeszczęśliwy.
Problem jest taki, że większość osób jest wytresowana od kołyski, że kościół (jako organiza celowo z małej litery, bo to co odstawiają z bogiem nie ma nic wspólnego) to dobro, niechodzenie do kościoła co niedzielę to grzech, a grzech to zło. Jeśli jesteś grzeszny to zły i każdy twój argument jest moralnie gorszy i można go zlać... naturalne, że zło należy tępić i nie można słuchać jego podszeptów . Piękna manipulacja, prawda? Btw. najlepszy tekst jaki zdarzyło mi się usłyszeć o księdzu po stwierdzeniu czegoś podobnego jak w democie: "...przecież to święty człowiek, jak możesz tak o nim mówić."
Co więcej sam nie wierzy. Zapytajcie czy leczy się modlitwą i wodą swięconą, czy lekami i dlaczego. Nie wierzy Chrystusowi, że go uratuje. A jak nie uratuje, to chyba znaczy, że taka była jego wiola i chciał go mieć koniecznie u siebie, z czego powinien być przeszczęśliwy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nigdzie w Biblii nie ma słowa o piekle. To koścół wymyslił piekło, by ludzie na łożu śmierci przekazywali im swoje majątki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Problem jest taki, że większość osób jest wytresowana od kołyski, że kościół (jako organiza celowo z małej litery, bo to co odstawiają z bogiem nie ma nic wspólnego) to dobro, niechodzenie do kościoła co niedzielę to grzech, a grzech to zło. Jeśli jesteś grzeszny to zły i każdy twój argument jest moralnie gorszy i można go zlać... naturalne, że zło należy tępić i nie można słuchać jego podszeptów . Piękna manipulacja, prawda? Btw. najlepszy tekst jaki zdarzyło mi się usłyszeć o księdzu po stwierdzeniu czegoś podobnego jak w democie: "...przecież to święty człowiek, jak możesz tak o nim mówić."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane