Pewnie jakaś impreza w piątek była z udziałem tej firmy albo coś w tym sensie.
Tylko co to obchodzi niewiernych?
Czym się podniecają?
Ktoś im zakazuje lub nakazuje jedzenie czegokolwiek poza oczywiście mędrcami z UE, Gatesem de Billem i Sorosa?
Niektórzy ludzie po prostu są jak dzieci. Muszą mieć wyznaczone granice, powyżej których nie podskoczą. Te wszystkie zakazy i ograniczenia oraz Pan, który mówi jak żyć, sprawiają, że czują się bezpieczniej.
a ja mam tego czarnego katabasa z sikornika w du... ! jemy mięso kiedy nam się podoba i nie chodzimy do tej jego ambasady :)! z klinkieru
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie jakaś impreza w piątek była z udziałem tej firmy albo coś w tym sensie. Tylko co to obchodzi niewiernych? Czym się podniecają? Ktoś im zakazuje lub nakazuje jedzenie czegokolwiek poza oczywiście mędrcami z UE, Gatesem de Billem i Sorosa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórzy ludzie po prostu są jak dzieci. Muszą mieć wyznaczone granice, powyżej których nie podskoczą. Te wszystkie zakazy i ograniczenia oraz Pan, który mówi jak żyć, sprawiają, że czują się bezpieczniej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane