BGorzej gdy coś bierzesz i myślisz ze promocja a potem okazuje się ze jej nie ma. W Kauflandzie masz przynajmniej punkt informacyjny gdzie takie coś ze w ogóle nie miałeś ziemniaków tam zgłosisz i baba ci odda kasę. A co w biedrze i lidlu po wyjściu ze sklepu to tam są osobne drzwi do wchodzenia. Nawet nie pomyśleli ze ktoś może wchodzić tylko z reklamacją.
Rzeczywiście super rozwiązanie. Baba na kasie nacina Cię na hajs i zamiast z przeprosinami Ci go oddać, odsyła Cię jak robaka do kolejnej kolejki, abyś musiał płaszczyć się przed kolejną babą, tylko po to aby odzyskać własne pieniądze.
Ciekawe. Do bułki za 50 gr policja przyjeżdża na sygnale, za 8 zł zamykają kobietę w areszcie, za kilka złotych prokurator wytacza proces karny przed sądem, który dopiero to musi prostować.
Ciekawe, czy na wezwanie oszukanego klienta przyjechaliby na sygnale, czy w ogóle, a jeśli już, to nie po 3 godzinach. Czy prokurator wytoczyłby proces kasjerce, czy oskarżyłby szefa marketu o ceny naliczone niezgodnie z wywieszką lub promocją.
O niezgodność wagi produktu z tą deklarowaną na opakowaniu, itp. Nie, żebym uważał, że powinien, ale ten dualizm postępowania jest wkurzający.
BGorzej gdy coś bierzesz i myślisz ze promocja a potem okazuje się ze jej nie ma. W Kauflandzie masz przynajmniej punkt informacyjny gdzie takie coś ze w ogóle nie miałeś ziemniaków tam zgłosisz i baba ci odda kasę. A co w biedrze i lidlu po wyjściu ze sklepu to tam są osobne drzwi do wchodzenia. Nawet nie pomyśleli ze ktoś może wchodzić tylko z reklamacją.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rzeczywiście super rozwiązanie. Baba na kasie nacina Cię na hajs i zamiast z przeprosinami Ci go oddać, odsyła Cię jak robaka do kolejnej kolejki, abyś musiał płaszczyć się przed kolejną babą, tylko po to aby odzyskać własne pieniądze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żonka kupiła na lotnisku w Gdansku pare drobiazgów,w domu sie okazało,że zapomnieli jej zapakować litr wódki i kartona fajek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kasjerka tak przez cały dzień zrobi sobie zakupy za free
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To się do trybunału nadaje zbierzmy 100tys podpisów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe. Do bułki za 50 gr policja przyjeżdża na sygnale, za 8 zł zamykają kobietę w areszcie, za kilka złotych prokurator wytacza proces karny przed sądem, który dopiero to musi prostować. Ciekawe, czy na wezwanie oszukanego klienta przyjechaliby na sygnale, czy w ogóle, a jeśli już, to nie po 3 godzinach. Czy prokurator wytoczyłby proces kasjerce, czy oskarżyłby szefa marketu o ceny naliczone niezgodnie z wywieszką lub promocją. O niezgodność wagi produktu z tą deklarowaną na opakowaniu, itp. Nie, żebym uważał, że powinien, ale ten dualizm postępowania jest wkurzający.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
JA zawsze na szybko przelatuję cały paragon, w moim sklepie normą jest wbijanie jak za cały chleb jak się bierze połówkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane