Czytaj ... "Siłacze" płacą alimenty. Tyma czasem według danych statystycznych 3/4 alimenciarzy płaci na nie swoje dzieci i to zgodnie z prawem co jest totalną patologią
Zgodnie z meritum psychologie ewolucyjnej 33% potomków to takie kukułki. Zawsze tak było, mimo tworzenia systemów społeczno kontrolnych przez różniej maści mizgonii.
Moja była żona nie omal mnie do grobu wpędziła, straszne babsko, znalazłem sobie kochankę, ponownie się ożeniłem, dziecinie są jeszcze dorosłe i wolały zostać że mną, niż z tą s***
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wygląda na to, że ja jestem siłaczem. Od ponad dwudziestu lat jestem żonaty, mamy trójkę dzieci i jestem szczęśliwy. Myślę, że żona też, chyba, że jest świetną aktorką.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Wiesz, tu nie ma ani slowa o Twoim szczesciu, tylko rodziny... ;)
Wstawka z du.py. Nie wystarczy znaleźć dobrą osobę, ale zawsze należy pracować nad związkiem i rodziną, dbać, wtedy jest dobrze i nawet po 20latach małżeństwa można mieć frajdę, dobry sex i radośc w domu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Skad taki pomysl, ze do szczesliwej rodziny to trzeba byc jakims silaczem, hemanem czy czym? To rodzina komus takim ciezarem? Intrtesujacy jest tez cel tego sloganu: kochanki, zdradzajacy chyba autora, po linii qui prodest podazywszy(szeptem: zony). A wysilek wymagany jest od obu stron ewentualny. Wszystko mozna, aby chciec obopolnie. Zdaje mi sie, ze kochanki maja ci, co moga i chca, przede wszystkim:)
On brunet ona brunetka a dzieciak blond ..hmmmm
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czytaj ... "Siłacze" płacą alimenty. Tyma czasem według danych statystycznych 3/4 alimenciarzy płaci na nie swoje dzieci i to zgodnie z prawem co jest totalną patologią
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgodnie z meritum psychologie ewolucyjnej 33% potomków to takie kukułki. Zawsze tak było, mimo tworzenia systemów społeczno kontrolnych przez różniej maści mizgonii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja była żona nie omal mnie do grobu wpędziła, straszne babsko, znalazłem sobie kochankę, ponownie się ożeniłem, dziecinie są jeszcze dorosłe i wolały zostać że mną, niż z tą s***
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wygląda na to, że ja jestem siłaczem. Od ponad dwudziestu lat jestem żonaty, mamy trójkę dzieci i jestem szczęśliwy. Myślę, że żona też, chyba, że jest świetną aktorką.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiesz, tu nie ma ani slowa o Twoim szczesciu, tylko rodziny... ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słabe kobiety mają 500 plusa i alimenty silne kobiety mają chłopa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a jaki jest facet który ma jedynie kota?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ble, ble, ble.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja se nie robię takich ograniczeń :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twoja kobieta też nie. Paru moich kolegów potwierdza
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstawka z du.py. Nie wystarczy znaleźć dobrą osobę, ale zawsze należy pracować nad związkiem i rodziną, dbać, wtedy jest dobrze i nawet po 20latach małżeństwa można mieć frajdę, dobry sex i radośc w domu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skad taki pomysl, ze do szczesliwej rodziny to trzeba byc jakims silaczem, hemanem czy czym? To rodzina komus takim ciezarem? Intrtesujacy jest tez cel tego sloganu: kochanki, zdradzajacy chyba autora, po linii qui prodest podazywszy(szeptem: zony). A wysilek wymagany jest od obu stron ewentualny. Wszystko mozna, aby chciec obopolnie. Zdaje mi sie, ze kochanki maja ci, co moga i chca, przede wszystkim:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane