Wstydziesz się powiedzieć facetowi w s**ience, że waliłeś gruchę, oglądałeś pornosy, piłeś wódkę więcej niż 100ml, jadłeś kiełbasę w piątek i robiłeś ludzi w wuja? Przecież tylko z tego się ludzie spowiadają i kieckowy zna to na pamięć. Mi by było bardziej wstyd chodzić w s**ience.
Wykorzystywany jest tu pewien efekt psychologiczny. Po zdradzeniu osobistych tajemnic, ludzie czują się lekko. To religia wykorzystuje. Nikogo to co mówią spowiadający się, nikogo nie interesuje specjalnie. To metoda trzymania przy sobie wiernych, nie cel sam w sobie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
mar_mir zgadza się to samo sugerował swiętej pamięci gen. Kiszczak, zdradzisz osobiste tajemnice będziesz się czuł lepiej, no i to robiłeś. Polubiłeś to, bo dawał pieniążki, to zacząłeś innych namawiać, aby nie czuć się większym zdrajcą od innych. Teraz głosisz ewangelie Marksa i szukasz nowych uczniów.
Skoro kiszczak tak sugerował a był dla ciebie autorytetem, to tak postępowałeś jak postępowałeś. Trudno mi się odnosić do takich osobistych wyznań. Teraz piszesz, że jesteś katolikiem. To dość typowe. Ludzie nie potrafią odrzucić fałszywych doktryn i odchodząc od jednej, zastępują ją drugą. Stąd po odrzuceniu marksizmu wpadłeś w katolicyzm. Tak bywa nader często i to w obie strony.
A czym "puka" ministranta?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak można dobrowolnie donosić na siebie ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstydziesz się powiedzieć facetowi w s**ience, że waliłeś gruchę, oglądałeś pornosy, piłeś wódkę więcej niż 100ml, jadłeś kiełbasę w piątek i robiłeś ludzi w wuja? Przecież tylko z tego się ludzie spowiadają i kieckowy zna to na pamięć. Mi by było bardziej wstyd chodzić w s**ience.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wykorzystywany jest tu pewien efekt psychologiczny. Po zdradzeniu osobistych tajemnic, ludzie czują się lekko. To religia wykorzystuje. Nikogo to co mówią spowiadający się, nikogo nie interesuje specjalnie. To metoda trzymania przy sobie wiernych, nie cel sam w sobie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mar_mir zgadza się to samo sugerował swiętej pamięci gen. Kiszczak, zdradzisz osobiste tajemnice będziesz się czuł lepiej, no i to robiłeś. Polubiłeś to, bo dawał pieniążki, to zacząłeś innych namawiać, aby nie czuć się większym zdrajcą od innych. Teraz głosisz ewangelie Marksa i szukasz nowych uczniów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro kiszczak tak sugerował a był dla ciebie autorytetem, to tak postępowałeś jak postępowałeś. Trudno mi się odnosić do takich osobistych wyznań. Teraz piszesz, że jesteś katolikiem. To dość typowe. Ludzie nie potrafią odrzucić fałszywych doktryn i odchodząc od jednej, zastępują ją drugą. Stąd po odrzuceniu marksizmu wpadłeś w katolicyzm. Tak bywa nader często i to w obie strony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane