Ciekawe, jak to ustrojstwo uwzględnia pory roku, strefy czasowe czy zmiany czasu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to wygląda na maleństwo, jeśli to łapki jakiegoś zwierzaka odbite na piasku... synchronizujesz z zegarkiem, łapiesz azymut, i możesz iść na plażę, zostawiwszy telefonek w samochodzie, jak za dawnych dobrych czasów: wolny i niedosięgły :)
Faktycznie, synchronizacja z zegarem wzorcowym przy każdym ustawieniu ratuje ten wynalazek. Chociaż sama konieczność takiej synchronizacji mocno ogranicza jego użyteczność, szczególnie na zatłoczonych plażach, na których łatwo o przypadkowe lub złośliwe "rozsynchronizowanie". :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Ale latarnia np. zostaje w tym samym miejscu, mozna znow ustawic, byle byla daleko.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Jako modelarza bardziej zastanawiam sie nad dokladnoscia niezbednego odlewu... :) Revell robil, czy jak?
Do ściągnięcia z Thingiverse - dig*tal sundial.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe, jak to ustrojstwo uwzględnia pory roku, strefy czasowe czy zmiany czasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to wygląda na maleństwo, jeśli to łapki jakiegoś zwierzaka odbite na piasku... synchronizujesz z zegarkiem, łapiesz azymut, i możesz iść na plażę, zostawiwszy telefonek w samochodzie, jak za dawnych dobrych czasów: wolny i niedosięgły :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Faktycznie, synchronizacja z zegarem wzorcowym przy każdym ustawieniu ratuje ten wynalazek. Chociaż sama konieczność takiej synchronizacji mocno ogranicza jego użyteczność, szczególnie na zatłoczonych plażach, na których łatwo o przypadkowe lub złośliwe "rozsynchronizowanie". :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale latarnia np. zostaje w tym samym miejscu, mozna znow ustawic, byle byla daleko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jako modelarza bardziej zastanawiam sie nad dokladnoscia niezbednego odlewu... :) Revell robil, czy jak?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane