Reklama
Reklama

Komentarze

2
B
bettyboo Wieśniak

Powiem tak. Jestem kierowcą i już parę razy mi się zdarzyło, że beztroski rowerzysta chroniony przepisami i "opieką boską" wbił mi przed maskę zza żyw*płotu na pełnej pi*dzie. Ludzie, pieszego zdąży się zauważyć, rowerzystę niekoniecznie. Miejcie rozum.

K
kthq Wieśniak

Rowerzysta jest od 4 sekund na przejściu, przemieszcza się po nim szybkością godną emeryta po 80-ce . Kierowca samochodu źle wylicza prędkość, myśli że się zmieści..., w razie czego liczy że rowerzysta się przestraszy i odpuści...No i przez takich niedzielnych kierowców mamy takie sytuacje. Ewidentna wina kierowcy samochodu.

Reklama