Dokładnie tak musiało być, myślę że wtedy kioskarce łatwiej było się wysikać niż teraz kasjerce z biedronki. Zresztą nawet teraz dwa razy przy przesyłce z allegro zaznaczyłem odbiór w kiosku i dwa razy miałem kartkę "zaraz wracam". Nie wiem czy poszła na siku, czy na kebaba, czy na zakupy ale tak to działa w kiosku.
Ani w kiosku ,ani za kioskiem /chyba że przymusiło mocno to któraś z dwóch pierwszych propozycji/ a jeśli normalnym tokiem to maszerowała do najbliższego lokalu z kibelkiem, i takie były fakty...
Za kioskiem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W kiosku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe rozwiązanie 😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do butelek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pani z kiosku zazwyczaj mieszkała za rogiem i wieszała karteczkę "zaraz wracam". Jak mieszkała dalej, to obok przeważnie był sklep albo płatny kibel.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie tak musiało być, myślę że wtedy kioskarce łatwiej było się wysikać niż teraz kasjerce z biedronki. Zresztą nawet teraz dwa razy przy przesyłce z allegro zaznaczyłem odbiór w kiosku i dwa razy miałem kartkę "zaraz wracam". Nie wiem czy poszła na siku, czy na kebaba, czy na zakupy ale tak to działa w kiosku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A zastanawiałeś się czemu te oranżady były takie ciepłe i kwaśne?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
😂😂😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kwaśne? Skąd to wiesz? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A wy nadal myślicie, że to żółte w woreczkach to była oranżada ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tam gdzie każdy, za kioskiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ani w kiosku ,ani za kioskiem /chyba że przymusiło mocno to któraś z dwóch pierwszych propozycji/ a jeśli normalnym tokiem to maszerowała do najbliższego lokalu z kibelkiem, i takie były fakty...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stare
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyszłam na pocztę. Renamęt
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa bardzo prosta,po prostu miała w środku wiadro i tam się załatwiała.Poźniej to wylewała za kioskiem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
do butelek, jak niektórzy tirowcy ;-P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
prawda jest taka, że rozścielała gazety na podłodze i wypróżniała się na nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie do kuwety. Za to ci w budkach z żarciem to przeważnie do frytek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
do tej butelki o stoi obok drzwi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane