Atom w Polsce, to będzie taka mieszanka jak stajnia w Janowie Podlaskim, elektrownia Ostrołęka, rów Kaczyńskiego i lotnisko w Rzeszowie. 1000 km od takiej polskiej elektrowni to minimum.
Oby nie doszło do budowy tego ś**ństwa, które jest po prostu składem dynamitu zdolnym zniszczyć polską ziemię nawet 100 lat po zaprzestaniu produkcji prądu.
Przy pisowskim poziomie partactwa, zakończy się to spektakularnym kraterem... nawet bez materiałów rozszczepialnych. A co do samej technologii produkcji prądu i wodoru w elektrowniach jądrowych - jest to najbezpieczniejsza, najbardziej wydajna i ekologiczna metoda (poziom zanieczyszczeń i odpadów jest minimalny) jaka jest dostępna. Elektrownie atomowe są potrzebne i trzeba je zbudować, dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i taniego prądu/wodoru. Ale lepiej żeby nie zrobił tego PiS i spółka, bo to zbyt ważne, żeby zostawić to przekupnym debi... partaczom.
Koszty uprawnień do emisji są urojone. Wystarczy ich nie płacić wypowiadając id**tyczne umowy. Ceny węgla są obecnie na poziomie 390 zł za tonę. Zatem jest to najtańsze paliwo. A cała fotowoltaika bez elektrowni szczytowo-prepompowych, bez modernizacji sieci, bez lokalnych małych elektrowni wodnych (których wybudowanie za własne pieniądze graniczy z cudem), jest tylko zabawką.
Elektrownie szczytowo-przepompowe mogą magazynować energię, a elektrownie wodne po prostu w godzinach szczytu produkcji z fotowoltaiki mogą zostać wyłączone w większości zatrzymując wodę do wykorzystania na później.
Koszty uprawnień do emisji są "podatkiem" płaconym do budżetu Polski. W założeniu miał służyć do modernizacji elektrowni i sieci energetycznych. Co w tym jest urojonego? A że go przeżarli na 500+ i podobne rozdawnictwo to inna historia. Co do braku magazynów energii zgoda - są potrzebne. Co do kosztów - prąd z "atomu" jest 2,5 do 4 tańszy od tego z węgla (w całym cyklu życia elektrowni).
bibi - z tego materiału wynika, że w Finladii jakoś działają te OZE i nie trzeba spalać węgla jak sto lat temu, żeby płacić za energię jakieś 14 razy mniej niż w PL. Może zamiast rozdawać 500+, 800+, 13-tki, 14-tki, itd. Trzeba w końcu zainwestować np. w infrastrukturę energetyczną. No... ale to by nie dało politycznego efektu od razu.
Szalona polityka PIS sprawia, że gospodarka Polski nie może konkurować z gospodarkami UE a szalona polityka UE sprawia, że Europa przegrywa konkurencję z Azją. Wygląda na to że jesteśmy w dwóch d**ach naraz.
Atom w Polsce, to będzie taka mieszanka jak stajnia w Janowie Podlaskim, elektrownia Ostrołęka, rów Kaczyńskiego i lotnisko w Rzeszowie. 1000 km od takiej polskiej elektrowni to minimum.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oby nie doszło do budowy tego ś**ństwa, które jest po prostu składem dynamitu zdolnym zniszczyć polską ziemię nawet 100 lat po zaprzestaniu produkcji prądu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przy pisowskim poziomie partactwa, zakończy się to spektakularnym kraterem... nawet bez materiałów rozszczepialnych. A co do samej technologii produkcji prądu i wodoru w elektrowniach jądrowych - jest to najbezpieczniejsza, najbardziej wydajna i ekologiczna metoda (poziom zanieczyszczeń i odpadów jest minimalny) jaka jest dostępna. Elektrownie atomowe są potrzebne i trzeba je zbudować, dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i taniego prądu/wodoru. Ale lepiej żeby nie zrobił tego PiS i spółka, bo to zbyt ważne, żeby zostawić to przekupnym debi... partaczom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koszty uprawnień do emisji są urojone. Wystarczy ich nie płacić wypowiadając id**tyczne umowy. Ceny węgla są obecnie na poziomie 390 zł za tonę. Zatem jest to najtańsze paliwo. A cała fotowoltaika bez elektrowni szczytowo-prepompowych, bez modernizacji sieci, bez lokalnych małych elektrowni wodnych (których wybudowanie za własne pieniądze graniczy z cudem), jest tylko zabawką. Elektrownie szczytowo-przepompowe mogą magazynować energię, a elektrownie wodne po prostu w godzinach szczytu produkcji z fotowoltaiki mogą zostać wyłączone w większości zatrzymując wodę do wykorzystania na później.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koszty uprawnień do emisji są "podatkiem" płaconym do budżetu Polski. W założeniu miał służyć do modernizacji elektrowni i sieci energetycznych. Co w tym jest urojonego? A że go przeżarli na 500+ i podobne rozdawnictwo to inna historia. Co do braku magazynów energii zgoda - są potrzebne. Co do kosztów - prąd z "atomu" jest 2,5 do 4 tańszy od tego z węgla (w całym cyklu życia elektrowni).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bibi - z tego materiału wynika, że w Finladii jakoś działają te OZE i nie trzeba spalać węgla jak sto lat temu, żeby płacić za energię jakieś 14 razy mniej niż w PL. Może zamiast rozdawać 500+, 800+, 13-tki, 14-tki, itd. Trzeba w końcu zainwestować np. w infrastrukturę energetyczną. No... ale to by nie dało politycznego efektu od razu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szalona polityka PIS sprawia, że gospodarka Polski nie może konkurować z gospodarkami UE a szalona polityka UE sprawia, że Europa przegrywa konkurencję z Azją. Wygląda na to że jesteśmy w dwóch d**ach naraz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane