Z mapki jasno wynika, że ci najbardziej świetojebliwi wyznawcy PiSu na wschodniej ścianie, biją rekordy oglądalności porno. Taka to ci katolicka moralność. Ważne, że w niedzielę, w kościółku, w pierwszej ławce był.
Zgadzam się z rządzącymi. Jednak do listy blokad dodałbym jeszcze wszelkie religie. Dostęp do wyssanych z palca opowiadań, nakazów jest zdecydowanie zbyt łatwy.
Narzędzia do blokowania treści w rękach rządu, który na dodatek ma zamo**ystyczne podejście (taki jak pisowski) to jedna z najgorszych rzeczy, jakie mogą się zdarzyć w "demokracji". W Turcji, w czasie protestów rząd odcinał ludzi od mediów społecznościowych, żeby nie mogli się organizować. Kuba, Kazachstan i Rosja też tak robiły, a teraz kolej żeby Polska dołączyła do tego "szlachetnego" grona ;)
@abababa2 masz rację, trochę mnie poniosło. Też nie jestem za cenzurą. Chciałbym jednak napisać, że dziwi mnie jak rząd wypowiedział walkę fake newsom, teraz pornografii, a zmyślonych zabobonów nawet nie tknie. Chciałbym być zdziwiony, ale nie jestem. Niestety łatwowierna gawiedź to ich główna grupa wyborcza.
No dobra, załóżmy że w jaki bardzo sposób wprowadzą blokadę pornografii - filtrowanie po nazwach stron/domenach. Żeby to odblokować trzeba to zgłosić u operatora... czyli powstaje lista użytkowników. O udostępnienie listy może wystąpić prokuratora/służby/sądy/itp.... czyli mamy kolejny bat na nieposłusznych obywateli. A teraz najlepsze, skoro mamy już narzędzie do blokowania treści, zawsze można dopisać do ustawy np. strony mediów krytykujących rząd, media społecznościowe (po pozwalają na zorganizowanie ludzi przy protestach), itp. Przyjemna perspektywa, sso nie? Pachnie kolejny Pega*susem :)
Poza tym, jeśli komuś zależy na blokowaniu, to każdy może zrobić to sam. Dla smartfonów z poziomu aplikacji - w Sklepie Google Play jest kupa blokerów i aplikacji sprawdzających co robi dziecko na telefonie. W przeglądarkach są rozszerzenia do blokowania stron/treści. Można też zmienić ustawienia routera i nie będzie dostępu dla całej sieci. Z drugiej strony... wystarczy VPN i całe blokowanie idzie się paść :)
Noo dobra, załóżmy że w jakiś sposób wprowadzą blokadę pornografii - filtrowanie po adresach/domenach.Żeby to odblokować trzeba wystąpić do operatora, czyli powstaje lista użytkowników.O udostępnienie listy może wystąpić prokuratura, sąd, służby, ksiądz pleban...w taki sposób mamy bat na nieposłusznych obywateli.Teraz najlepsze, skoro mamy już działające narzędzie do blokowania treści, to zawsze można do ustawy dopisać media, które krytykują rząd - wystarczy, że nazwie się je "rosyjskimi", media społecznościowe - mogą służyć do organizowania protestów. Pachnie to kolejnym Pega*susem, sso nie?
Poza tym... jeśli komuś bardzo zależy na blokowaniu, to zawsze może zrobić to sam. Dla smartfonów z poziomu aplikacji - w Sklepie Google Play jest kupa blokerów i aplikacji sprawdzających co robi dziecko na telefonie. W przeglądarkach są rozszerzenia do blokowania stron/treści. Można też zmienić ustawienia routera i dostęp będzie ograniczony dla całej sieci domowej. Z drugiej strony... wystarczy VPN i całe blokowanie idzie się paść :)
I co teraz zrobią te wszystkie zakłamane PiSdzielce z kuchcińskim na czele?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z mapki jasno wynika, że ci najbardziej świetojebliwi wyznawcy PiSu na wschodniej ścianie, biją rekordy oglądalności porno. Taka to ci katolicka moralność. Ważne, że w niedzielę, w kościółku, w pierwszej ławce był.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzam się z rządzącymi. Jednak do listy blokad dodałbym jeszcze wszelkie religie. Dostęp do wyssanych z palca opowiadań, nakazów jest zdecydowanie zbyt łatwy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Narzędzia do blokowania treści w rękach rządu, który na dodatek ma zamo**ystyczne podejście (taki jak pisowski) to jedna z najgorszych rzeczy, jakie mogą się zdarzyć w "demokracji". W Turcji, w czasie protestów rząd odcinał ludzi od mediów społecznościowych, żeby nie mogli się organizować. Kuba, Kazachstan i Rosja też tak robiły, a teraz kolej żeby Polska dołączyła do tego "szlachetnego" grona ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@abababa2 masz rację, trochę mnie poniosło. Też nie jestem za cenzurą. Chciałbym jednak napisać, że dziwi mnie jak rząd wypowiedział walkę fake newsom, teraz pornografii, a zmyślonych zabobonów nawet nie tknie. Chciałbym być zdziwiony, ale nie jestem. Niestety łatwowierna gawiedź to ich główna grupa wyborcza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No dobra, załóżmy że w jaki bardzo sposób wprowadzą blokadę pornografii - filtrowanie po nazwach stron/domenach. Żeby to odblokować trzeba to zgłosić u operatora... czyli powstaje lista użytkowników. O udostępnienie listy może wystąpić prokuratora/służby/sądy/itp.... czyli mamy kolejny bat na nieposłusznych obywateli. A teraz najlepsze, skoro mamy już narzędzie do blokowania treści, zawsze można dopisać do ustawy np. strony mediów krytykujących rząd, media społecznościowe (po pozwalają na zorganizowanie ludzi przy protestach), itp. Przyjemna perspektywa, sso nie? Pachnie kolejny Pega*susem :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poza tym, jeśli komuś zależy na blokowaniu, to każdy może zrobić to sam. Dla smartfonów z poziomu aplikacji - w Sklepie Google Play jest kupa blokerów i aplikacji sprawdzających co robi dziecko na telefonie. W przeglądarkach są rozszerzenia do blokowania stron/treści. Można też zmienić ustawienia routera i nie będzie dostępu dla całej sieci. Z drugiej strony... wystarczy VPN i całe blokowanie idzie się paść :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podzielcie już wszędzie wpychają nosa.Precz z neokomuną
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Noo dobra, załóżmy że w jakiś sposób wprowadzą blokadę pornografii - filtrowanie po adresach/domenach.Żeby to odblokować trzeba wystąpić do operatora, czyli powstaje lista użytkowników.O udostępnienie listy może wystąpić prokuratura, sąd, służby, ksiądz pleban...w taki sposób mamy bat na nieposłusznych obywateli.Teraz najlepsze, skoro mamy już działające narzędzie do blokowania treści, to zawsze można do ustawy dopisać media, które krytykują rząd - wystarczy, że nazwie się je "rosyjskimi", media społecznościowe - mogą służyć do organizowania protestów. Pachnie to kolejnym Pega*susem, sso nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poza tym... jeśli komuś bardzo zależy na blokowaniu, to zawsze może zrobić to sam. Dla smartfonów z poziomu aplikacji - w Sklepie Google Play jest kupa blokerów i aplikacji sprawdzających co robi dziecko na telefonie. W przeglądarkach są rozszerzenia do blokowania stron/treści. Można też zmienić ustawienia routera i dostęp będzie ograniczony dla całej sieci domowej. Z drugiej strony... wystarczy VPN i całe blokowanie idzie się paść :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dlaczego ta mapka jest bardzo podobna do mapy poparcia dla PiS ???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rządzący to kupa id****w. Wzstarczy program CyberGhost i cała rządząca elita może mnie w du pę pocałować!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane