Reklama
Reklama

Komentarze

3
H
homo_sapiens Padawan

Z ostatnich doniesień, jakie do mnie dotarły parę miesięcy temu, wynikało, że sąd nie zgodził się na powołanie jakichkolwiek świadków i dowodów przedstawionych przez Jana Pińskiego, a w mowie końcowej obrońcy Kaczyńskiego bardzo trafnie zauważyli, że słowa Pińskiego są kompletnie niewiarygodne, bo... nie przedstawił on żadnych świadków i dowodów na ich poparcie. Ot, taki się Kaczyńskiemu fortunny sędzia "wylosował".

S
sla666yer Łowca

Sąd bez świadków i dowodów, skądś jakbym to znał, w historii były już takie przypadki. Poza tym to kaczyński chyba nie mógł mieć obrońców bo to on był oskarżycielem więc obrońców potrzebował Piński.

A
azmadon Szyderca

Polecam odwiedzić kanał Jana Pińskiego.

Reklama