Ja coś tam znam. Jest taki rozdział 16 werset 18 w ewangelii według niby świetego Marka. I mowa tam, że prawdziwe wierzącemu nie zaszkodzi żadna trucizna. To zaczniemy test od cyjanku, czy arszeniku? A potem mowa, że nie potrzebują lekarstw tylko wiary. To zapytam, czym się leczyła do tej pory? Jeśli tylko modlitwą i wodą swięconą to OK. A jak lekami, to nie zna Biblii?
I takie coś ma prawa wyborcze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja coś tam znam. Jest taki rozdział 16 werset 18 w ewangelii według niby świetego Marka. I mowa tam, że prawdziwe wierzącemu nie zaszkodzi żadna trucizna. To zaczniemy test od cyjanku, czy arszeniku? A potem mowa, że nie potrzebują lekarstw tylko wiary. To zapytam, czym się leczyła do tej pory? Jeśli tylko modlitwą i wodą swięconą to OK. A jak lekami, to nie zna Biblii?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W jakim to języku pisane?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W de**lskim, narzecze katolicko-fanatyczne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane