W Dąbrowie sobie ksiądz Tomasz mieszka,
Pe**ł-jebaka jest ten koleżka.
Rucha bez przerwy wieczory, ranki.
Wiagrę popija wódką ze szkanki.
Gdy na plebanię z kościoła wraca,
Dzwoni po ku**y - wszak była taca.
Żigolo krzyczy: "Ach! To za duże!''
Kiedy mu c**jem wypycha buzię.
A drugi sapie, stęka i beka.
Kiedy mu w dupsko zapina ćwieka.
I w zimną wodę ich do kąpieli.
Bo od ruchańska obaj zemdleli.
A że jest kawał zeń skurczbyka.
Rucha ich dalej, grzmoci i bzyka.
Po wszystkim z siebie dumny, wesoły
Idzie religii uczyć do szkoły.
Typowy prawacki klecha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niezły poyeb, z tego kościelnego pe**ła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Celnie. Tylko po**b kopie własnego kata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niezły pe**ł z tego kościelnego po**ba. Relacja równoważności;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Macie prawaki i konpedaraści swojego kapelana. Aleluja i od tyłu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Dąbrowie sobie ksiądz Tomasz mieszka, Pe**ł-jebaka jest ten koleżka. Rucha bez przerwy wieczory, ranki. Wiagrę popija wódką ze szkanki. Gdy na plebanię z kościoła wraca, Dzwoni po ku**y - wszak była taca. Żigolo krzyczy: "Ach! To za duże!'' Kiedy mu c**jem wypycha buzię. A drugi sapie, stęka i beka. Kiedy mu w dupsko zapina ćwieka. I w zimną wodę ich do kąpieli. Bo od ruchańska obaj zemdleli. A że jest kawał zeń skurczbyka. Rucha ich dalej, grzmoci i bzyka. Po wszystkim z siebie dumny, wesoły Idzie religii uczyć do szkoły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko gdzie jest ziobro ? Tak bardzo chce bronić koscioła?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane