Zakładając że kaczyński poszedł by tam gdzie jego miejsce czyli do ZK to czy wiele się zmieni? Odpadło by tournee po Polsce w obstawie gromadki psychofanów i bełkotanie jakichś niestworzonych rzeczy przed kamerami. A tak to dalej siedzenie w zamkniętym budynku otoczonym przez milicję (może wtedy z powrotem policję), może dalej posiłki kucharki od trybunału. Dalej oderwanie od rzeczywistości, brak kontaktu z realnym światem, i dalej to wszystko za nasze podatki. A Polska znowu będzie musiała wracać do świata jak po 45 czy więcej latach komuny.
Myślę, że kota da radę jakoś przecisnąć. O ile oczywiście będzie chciał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zakładając że kaczyński poszedł by tam gdzie jego miejsce czyli do ZK to czy wiele się zmieni? Odpadło by tournee po Polsce w obstawie gromadki psychofanów i bełkotanie jakichś niestworzonych rzeczy przed kamerami. A tak to dalej siedzenie w zamkniętym budynku otoczonym przez milicję (może wtedy z powrotem policję), może dalej posiłki kucharki od trybunału. Dalej oderwanie od rzeczywistości, brak kontaktu z realnym światem, i dalej to wszystko za nasze podatki. A Polska znowu będzie musiała wracać do świata jak po 45 czy więcej latach komuny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane