@kapeć - ale Ty mnie zaimponowałeś głębokością przemyśleń! Ale po kiego ch....ja wrzucasz to na wiochę????
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Bo wiocha jest uwazanie, ze jsk sie w bogow nie wierzy, to sie nie wierzy juz w nic. Jakby tylu ciekawszych i bardziej pozytecznych pogladow, lepiej uzasadnionych zazwyczaj, nie bylo. W wymienione powyzej nie trzeba nawet wierzyc, one sa udowadnialne,a czesc nawet zostala udowodniona, zarowno od strony obserwacyjnej jak teoretycznej.
Jako ohydny agnomista i antyunikornista nie wierze tez w jednorozce. Nie wierzy sie, ze czegos nie ma. To na kims, kto twierdzi, ze cos jest spoczywa ciezar xhocby zdefiniowabia obiektu, o jakim mows. A nawet tego wierzacy nie potrafia... nie moge wiec wierzyc w nieistnienie czegos
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
O czym sami wierzacy w to nie potrafia powiedziec, czym jest. Wzruszam ramionami, i jedyne na co sie nie zgadzam, to zebt w imie metnych wierzen moje zycie w realu ktos "ubogacal".
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Charakter jest szyderczy, humor m9ze byc i cmentarny. To dosc smieszne, gdy ktos wierzacy w sam nie wie co zarzuca komus, ze jak nie w to cas, to juz w nic. Poza tym ateisci zwykle nie w cos wierza lub nie, tylko sa przekonani. Rozroznienie tych kategorii i wymienne uzywanie wyrazen potocznie sprawia takie dosc zabawne pomylki wierzacych, ktorym sie wydaje ze kwestia istnienia np. elektronow ma taka sama podstawe zajecia jakiegos stanowiska.
Nie rozumiem tego tłumaczenia się - skoro nie wierzę w Boga, to nie wierzę w Boga i tyle. Niektórzy nie potrafią sobie wyobrazić braku wiary. Wiara w naukę to też jakiś dziwny konstrukt. W naukę się nie wierzy. Nauka bada i dowodzi różnych rzeczy. Ot i tyle.
Moja wiara jest Dokładnie taka sama.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kapeć - ale Ty mnie zaimponowałeś głębokością przemyśleń! Ale po kiego ch....ja wrzucasz to na wiochę????
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo wiocha jest uwazanie, ze jsk sie w bogow nie wierzy, to sie nie wierzy juz w nic. Jakby tylu ciekawszych i bardziej pozytecznych pogladow, lepiej uzasadnionych zazwyczaj, nie bylo. W wymienione powyzej nie trzeba nawet wierzyc, one sa udowadnialne,a czesc nawet zostala udowodniona, zarowno od strony obserwacyjnej jak teoretycznej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, gruzawik... I wstawienie tego tutaj podkreśla humorystyczny charakter wiochy. No, weź się...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo on wierzy w to ze Boga nie ma
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jako ohydny agnomista i antyunikornista nie wierze tez w jednorozce. Nie wierzy sie, ze czegos nie ma. To na kims, kto twierdzi, ze cos jest spoczywa ciezar xhocby zdefiniowabia obiektu, o jakim mows. A nawet tego wierzacy nie potrafia... nie moge wiec wierzyc w nieistnienie czegos
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O czym sami wierzacy w to nie potrafia powiedziec, czym jest. Wzruszam ramionami, i jedyne na co sie nie zgadzam, to zebt w imie metnych wierzen moje zycie w realu ktos "ubogacal".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Charakter jest szyderczy, humor m9ze byc i cmentarny. To dosc smieszne, gdy ktos wierzacy w sam nie wie co zarzuca komus, ze jak nie w to cas, to juz w nic. Poza tym ateisci zwykle nie w cos wierza lub nie, tylko sa przekonani. Rozroznienie tych kategorii i wymienne uzywanie wyrazen potocznie sprawia takie dosc zabawne pomylki wierzacych, ktorym sie wydaje ze kwestia istnienia np. elektronow ma taka sama podstawe zajecia jakiegos stanowiska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dla katola pewnie to dziwne że można być dobrym nie oczekując za to nagrody w postaci życia w niebie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Adam Niedzielski?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejny pieprzony chipokryta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rozumiem tego tłumaczenia się - skoro nie wierzę w Boga, to nie wierzę w Boga i tyle. Niektórzy nie potrafią sobie wyobrazić braku wiary. Wiara w naukę to też jakiś dziwny konstrukt. W naukę się nie wierzy. Nauka bada i dowodzi różnych rzeczy. Ot i tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja mam tak samo, do tego wiara zobowiązuje, a ja nie lubię zobowiązań, chcę być wolnym człowiekiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane