A jest na to jakiś dowód, poza słowem napastnika, który jaki oskarżony, może w pełni zgodnie z prawem kłamać w swojej obronie? Czy już fakt, że gość jest księdzem to wystarczający dowód w "nowej praworządności"?
Skoro obaj staną przed sądem, to muszą istnieć akty oskarżenia. A te nie pojawiają się znikąd, zwłaszcza że sprawa była przecież prowadzona za prokościelnych rządów.
O masz Leon...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jest na to jakiś dowód, poza słowem napastnika, który jaki oskarżony, może w pełni zgodnie z prawem kłamać w swojej obronie? Czy już fakt, że gość jest księdzem to wystarczający dowód w "nowej praworządności"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro obaj staną przed sądem, to muszą istnieć akty oskarżenia. A te nie pojawiają się znikąd, zwłaszcza że sprawa była przecież prowadzona za prokościelnych rządów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane