Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że zwrot ministra jest popdawnym zwrotem w jezyku polskim i powszechnie stosowany był przed wojną. To komuchy po przejęciu władzy, wszystkie końcówki w odmianie pozamieniały na męskie.
Z prof. Janem Miodkiem raczej kłócić sie nie bedziecie. O feminatywach mowi: Nie po raz pierwszy wyznaję, że jestem zwolennikiem postaci z feminatywnymi przyrostkami. Są one odwieczną typologiczną cechą języków słowiańskich, upraszczającą wiele poczynań komunikacyjnych, więc wzrost ich frekwencji w ostatnim czasie jest w moim odczuciu w silniejszym stopniu powrotem do tradycji niż przejawem ruchów feministycznych.
A było tak ładnie. Pani poseł, pani minister, pani psycholog. Tylko pani nurek dziwnie brzmi, ale i tak lepiej od nurkini, która to nazwa kojarzy mi się z jakimś nowo odkrytym wodno lądowym gryzoniem.
Jeszcze bym kilka zawodów dorzucił do zestawu: kierownica (kobieta kierowca), spawarka (pani spawacz), czy np szlifierka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kierowca to forma żeńska. Nie musisz wymyślać kolenej. Ale rozumiem, że kierownica bardzo by Cię bolała, podczas gdy używasz pilota do telewizora.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że zwrot ministra jest popdawnym zwrotem w jezyku polskim i powszechnie stosowany był przed wojną. To komuchy po przejęciu władzy, wszystkie końcówki w odmianie pozamieniały na męskie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z prof. Janem Miodkiem raczej kłócić sie nie bedziecie. O feminatywach mowi: Nie po raz pierwszy wyznaję, że jestem zwolennikiem postaci z feminatywnymi przyrostkami. Są one odwieczną typologiczną cechą języków słowiańskich, upraszczającą wiele poczynań komunikacyjnych, więc wzrost ich frekwencji w ostatnim czasie jest w moim odczuciu w silniejszym stopniu powrotem do tradycji niż przejawem ruchów feministycznych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Ministerka" jest poprawną formą żeńską od słowa "minister". Nawet jak inne formy są dopuszczalne to rażą. Może tylko mnie, ale tak uważam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Mem" urażonego w swojej maskulatywnej dumie Polaka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O, witam panią zakompleksioną lewaczkę. Czyżby zazdrość o penisa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie coś na głównej? Nie możliwe...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jan będzie kobietą kat? Katka? Kacini? Katownica?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A było tak ładnie. Pani poseł, pani minister, pani psycholog. Tylko pani nurek dziwnie brzmi, ale i tak lepiej od nurkini, która to nazwa kojarzy mi się z jakimś nowo odkrytym wodno lądowym gryzoniem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane