To nie frustracja tylko ogląd rzeczywistości, bo większość żegnanych przez księdza była jednak wcześniej pod opieką tzw służby zdrowia, i to bez uprzedzeń do medycyny jako takiej.
Pominąłeś tych, co byli pod opieka medycyny i wyzdrowieli dzięki tej medycynie. Tzw "służba zdrowia" to oczywiście porażka, z czym się w pełni zgadzam.
Czyli tyle Ile lekarz z NFZ za 50 kafli na miesiąc, a jednak są tańsze ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Frustracja spowodowana NFZ-em jest uzasadniona, ale nich nie przekształca sie we frustracje do medycyny jako takiej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie frustracja tylko ogląd rzeczywistości, bo większość żegnanych przez księdza była jednak wcześniej pod opieką tzw służby zdrowia, i to bez uprzedzeń do medycyny jako takiej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pominąłeś tych, co byli pod opieka medycyny i wyzdrowieli dzięki tej medycynie. Tzw "służba zdrowia" to oczywiście porażka, z czym się w pełni zgadzam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane