Ma rację. Klatka schodowa to nie suszarnia. Poza tym też nie jest palarnią, graciarnią i placem zabaw dla dzieci. Szkoda, że wielu tego nie rozumie, a nawet traktuje jako atak na swoją wolność. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.
W chowie klatkowym, jakim się bloki, trafia się na różne typy mieszkańców: jeden będzie robił palmiarnię z klatki schodowej, drugi śmietnik z wiecznie stojącymi workami albo słoikami z niedopałkami papierosów, inny znowu hodował 4 wiecznie wyjące psy na 40m2, a z drugiej strony trafia się na wścibskich sąsiadów, którzy walą w drzwi, bo za głośno mieszasz herbatę albo będą wypytywać, kto przychodzi do ciebie w odwiedziny... aaa i są jeszcze Ci normalni, których jest większość. Albo potrafisz odnaleźć się w takiej subkulturze albo trzeba uciekać na na wieś... która ma swoich tubylców i problemy.
Ooo skądś to znam :)
Karteczkowa komunikacja sąsiedzka :D
A najlepsze jest to że przeszkadza to tym których dym papierosowy wpada do mieszkania wyzej, stąd pranie stoi na ostatnim piętrze. Ale się nie przypierd... :)))))
Jeszcze gorzej gdy ktoś wystawi swoje worki na ze śmierciami bo mu zbyt śmierdziało w chacie. I wszyscy mają wąchać jego odpadki bo wielkiemu panowi szlachcicowi albo szlachcianc nie chce się od razu z tym lecieć i wynieść do śmietnika.
Tego to nawet w po PGRowskim bloku nie widzieli.... Wystarczy takim burakom szczynami to opryskać :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ma rację. Klatka schodowa to nie suszarnia. Poza tym też nie jest palarnią, graciarnią i placem zabaw dla dzieci. Szkoda, że wielu tego nie rozumie, a nawet traktuje jako atak na swoją wolność. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to właśnie szeryf powinien wziąć sobie do serca :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trochę dyscypliny nie zaszkodzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Działa to w dwie strony :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W chowie klatkowym, jakim się bloki, trafia się na różne typy mieszkańców: jeden będzie robił palmiarnię z klatki schodowej, drugi śmietnik z wiecznie stojącymi workami albo słoikami z niedopałkami papierosów, inny znowu hodował 4 wiecznie wyjące psy na 40m2, a z drugiej strony trafia się na wścibskich sąsiadów, którzy walą w drzwi, bo za głośno mieszasz herbatę albo będą wypytywać, kto przychodzi do ciebie w odwiedziny... aaa i są jeszcze Ci normalni, których jest większość. Albo potrafisz odnaleźć się w takiej subkulturze albo trzeba uciekać na na wieś... która ma swoich tubylców i problemy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ooo skądś to znam :) Karteczkowa komunikacja sąsiedzka :D A najlepsze jest to że przeszkadza to tym których dym papierosowy wpada do mieszkania wyzej, stąd pranie stoi na ostatnim piętrze. Ale się nie przypierd... :)))))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze gorzej gdy ktoś wystawi swoje worki na ze śmierciami bo mu zbyt śmierdziało w chacie. I wszyscy mają wąchać jego odpadki bo wielkiemu panowi szlachcicowi albo szlachcianc nie chce się od razu z tym lecieć i wynieść do śmietnika.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z tym się jeszcze nie spotkałem. Gdzie są takie ogromne klatki schodowe?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane