Wcale bym się nie zdziwił. Firma kosmetyczna Dove rozkręciła kampanię, by w grach komputerowych kobiece postaci graczy były "puszyste", by gracze (graczki?) mogły utożsamiać się lepiej z postacią i akceptować swoje ciało. Złośliwi zauważyli, że akceptacja "puszystości" jest w interesie finansowym firmy - wszak to dodatkowe centymetry kwadratowe ciała dla kosmetyków, mydeł itp. firmy Dove.
sędzia Kryśka przed aplikacją
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wcale bym się nie zdziwił. Firma kosmetyczna Dove rozkręciła kampanię, by w grach komputerowych kobiece postaci graczy były "puszyste", by gracze (graczki?) mogły utożsamiać się lepiej z postacią i akceptować swoje ciało. Złośliwi zauważyli, że akceptacja "puszystości" jest w interesie finansowym firmy - wszak to dodatkowe centymetry kwadratowe ciała dla kosmetyków, mydeł itp. firmy Dove.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie jedna by chciała aby tak fajnie w d**ę jak na zdjęciu poszło?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rzeczywistość wygląda inaczej (ta Barbie jest puszysta ale ma figurę)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane