Tak się kończy prawie każda sprzeczka z moim ulubieńcem “r_t_p”. Odważnie podbiega do płotu mojej tezy, wybija się najmocniej jak potrafi i z okrzykiem radości przechodzącym w modlitwę, ląduje po drugiej stronie płotu. Niestety jaja, prawie zawsze zostawia mi w prezencie.
Tak się kończy prawie każda sprzeczka z moim ulubieńcem “r_t_p”. Odważnie podbiega do płotu mojej tezy, wybija się najmocniej jak potrafi i z okrzykiem radości przechodzącym w modlitwę, ląduje po drugiej stronie płotu. Niestety jaja, prawie zawsze zostawia mi w prezencie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widocznie spieszyl sie na "protest PiSu"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane