To tylko szczucie wrogow elektrycznych samochodow w Polsce! (Z nimi nikt nie wygra, oni wiedza swoje)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kiedyś walczyli z samochodami, pociągami, czy maszynami tkackimi, masztami telefonii komórkowej, teraz walczą z wiatrakami (Don Kichot anyone?), 5G, WiFi i samochodami elektrycznymi. Czasy się zmieniają, tylko idioci tacy sami.
Ale samochody elektryczne mają póki co ogromne wady i trzeba je poprawiać póki co. I piszę to jako wielki ZWOLENNIK elemtromobilności, tylko ja nie staram się być postępowy tak jak Ty i staram się myśleć trzeźwo.
My du** będziemy ściskać a i tak ..."Chiny i Indie łącznie odpowiadają za niemal 1/3 całkowitej emisji GHG, z czego same Chiny miały jej około dwa razy więcej niż w USA. Niemniej jednak, największym emitentem gazów cieplarnianych w przeliczeniu na mieszkańca jest właśnie USA"
Bo tu nie o ekologię im chodzi, a o wprowadzanie idei Marksa (głębsze niż w XX wieku) oraz innych ideologii, a szczególnie nowej lewicy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A ty @guru2 myślisz, że samochody od razu wyglądały tak jak teraz? Pierwsze były na parę i paliło się w nich drewnem. W każdym przypadku na początku było sporo wad.
Mteresa, pierwszy samochód elektryczny z ładowaną baterią powstał w 1839r. Pod względem sposobu zasilania nie różnił się niczym od dzisiejszych. Ot, zamiast akumulatora kwasowego mamy teraz litowo polimerowy. Stąd te argumenty o obronie przed postępem są śmieszne. Silnik elektryczny to dobra rzecz, stosunkowo niezawodna, prosta, dynamiczna. Zasilanie głupcze, jakby powiedział klasyk. Mówisz czasu trzeba? Od połowy XIXw parę latek minęło. I też piszę to jako zwolennik dobrych nowoczesnych technologii, z których mnóstwo jest opartych o przepływ elektronów. Nie obrażaj innych wpychaniem w szuflad
szuflady zaściankowości, podczas gdy to zwolennicy tej wersji aut elektrycznych pozostali 2 wieki do tyłu. Ja czekam na przykład na rozwiązania fotoelektryczne, które z powierzchni dachu samochodu dadzą prąd pozwalający na jazdę z pełnym obciążeniem i włączonym ogrzewaniem, i to zimą, nawet przy mocno zachmurzonym niebie. I wtedy powiem, że nic lepszego niż elektryk. Na razie to jest kupa.
I jeszcze to planowanie dłuższej trasy od ładowarki do ładowarki, przy okazji dowiadując się na miejscu, że jedna nie działa, druga ma mniejszą moc niż napisano w internetach, a do trzeciej jakiś koleś właśnie podpina teslę. Nic to, nie ma tego złego, zawsze można pogawędzić godzinkę lub pięć z innymi właścicielami elektryków przy bezglutenowym pistacjowym late, zachwalając swoje bryki i jak to fajnie się nimi jeździ (lub stoi pod ładowarką).
Masz rację. Niestety, mówię bez satysfakcji. Ciągle pozostaje też pytanie o bezpieczeństwo. Odsetek pożarów elektryków w Polsce jest podobny do samochodów spalinowych. Z tym, że średni wiek spalinowek w PL to 21.5 roku, wiele jest koszmarnie zaniedbanych, a elektryki są nowe, serwisowane i napakowane systemami zabezpieczającymi. I pożary spalinowek to najczęściej częściowe wypalenie komory silnika, a w elektrykach jak na zdjęciu plus eksplozje ogniw, które sobie można pooglądać na wideo z tego zdarzenia.
Kojaj, mi obiektyw Google znalazł wyniki w sekundę, tobie też mógłby. "Samochód elektryczny marki Lucid Air stanął w płomieniach w centrum Warszawy. Strażacy walczyli z żywiołem kilka godzin, zanim całkowicie zalano ogniwa elektryczne. W wypadku ranna została jedna osoba." 20 kwietnia 2024.
Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Przecież to już nie jest środek ani czystego, ani brudnego transportu 😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tylko szczucie wrogow elektrycznych samochodow w Polsce! (Z nimi nikt nie wygra, oni wiedza swoje)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś walczyli z samochodami, pociągami, czy maszynami tkackimi, masztami telefonii komórkowej, teraz walczą z wiatrakami (Don Kichot anyone?), 5G, WiFi i samochodami elektrycznymi. Czasy się zmieniają, tylko idioci tacy sami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zazpominaj o szczepionkach, ktore "zabijaja"...dla nich pozostala tylko modlitwa, bo na glupote nie ma lekarstwa!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale samochody elektryczne mają póki co ogromne wady i trzeba je poprawiać póki co. I piszę to jako wielki ZWOLENNIK elemtromobilności, tylko ja nie staram się być postępowy tak jak Ty i staram się myśleć trzeźwo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
My du** będziemy ściskać a i tak ..."Chiny i Indie łącznie odpowiadają za niemal 1/3 całkowitej emisji GHG, z czego same Chiny miały jej około dwa razy więcej niż w USA. Niemniej jednak, największym emitentem gazów cieplarnianych w przeliczeniu na mieszkańca jest właśnie USA"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo tu nie o ekologię im chodzi, a o wprowadzanie idei Marksa (głębsze niż w XX wieku) oraz innych ideologii, a szczególnie nowej lewicy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ty @guru2 myślisz, że samochody od razu wyglądały tak jak teraz? Pierwsze były na parę i paliło się w nich drewnem. W każdym przypadku na początku było sporo wad.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiem, nie pisałem, że zawsze wyglądały tak hak teraz, napisałem za to, że należy dalej nad elektrykami pracować, bo na razie to trochę g****.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie dyskutuj z id**tą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem... Mark Twain
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlatego staram się z Tobą nie dyskutować...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mteresa, pierwszy samochód elektryczny z ładowaną baterią powstał w 1839r. Pod względem sposobu zasilania nie różnił się niczym od dzisiejszych. Ot, zamiast akumulatora kwasowego mamy teraz litowo polimerowy. Stąd te argumenty o obronie przed postępem są śmieszne. Silnik elektryczny to dobra rzecz, stosunkowo niezawodna, prosta, dynamiczna. Zasilanie głupcze, jakby powiedział klasyk. Mówisz czasu trzeba? Od połowy XIXw parę latek minęło. I też piszę to jako zwolennik dobrych nowoczesnych technologii, z których mnóstwo jest opartych o przepływ elektronów. Nie obrażaj innych wpychaniem w szuflad
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szuflady zaściankowości, podczas gdy to zwolennicy tej wersji aut elektrycznych pozostali 2 wieki do tyłu. Ja czekam na przykład na rozwiązania fotoelektryczne, które z powierzchni dachu samochodu dadzą prąd pozwalający na jazdę z pełnym obciążeniem i włączonym ogrzewaniem, i to zimą, nawet przy mocno zachmurzonym niebie. I wtedy powiem, że nic lepszego niż elektryk. Na razie to jest kupa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu sie wklepie, tam sie wklepie, i bedzie cacy. Nie martwcie sie, nie martwcie. Zakapuje sie baterie w cos nie palnego i po klopocie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Owinie papą i zapiankuje....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I jeszcze to planowanie dłuższej trasy od ładowarki do ładowarki, przy okazji dowiadując się na miejscu, że jedna nie działa, druga ma mniejszą moc niż napisano w internetach, a do trzeciej jakiś koleś właśnie podpina teslę. Nic to, nie ma tego złego, zawsze można pogawędzić godzinkę lub pięć z innymi właścicielami elektryków przy bezglutenowym pistacjowym late, zachwalając swoje bryki i jak to fajnie się nimi jeździ (lub stoi pod ładowarką).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację. Niestety, mówię bez satysfakcji. Ciągle pozostaje też pytanie o bezpieczeństwo. Odsetek pożarów elektryków w Polsce jest podobny do samochodów spalinowych. Z tym, że średni wiek spalinowek w PL to 21.5 roku, wiele jest koszmarnie zaniedbanych, a elektryki są nowe, serwisowane i napakowane systemami zabezpieczającymi. I pożary spalinowek to najczęściej częściowe wypalenie komory silnika, a w elektrykach jak na zdjęciu plus eksplozje ogniw, które sobie można pooglądać na wideo z tego zdarzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a co robią ci dwaj żołnierze w tle? To Odessa a nie Warszawa...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idż do okulisty, to czerwone chełmy a nie berety...to strażaki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kojaj, mi obiektyw Google znalazł wyniki w sekundę, tobie też mógłby. "Samochód elektryczny marki Lucid Air stanął w płomieniach w centrum Warszawy. Strażacy walczyli z żywiołem kilka godzin, zanim całkowicie zalano ogniwa elektryczne. W wypadku ranna została jedna osoba." 20 kwietnia 2024.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
>>> Oh la la... Tymczasem piękna kobieca Transseksualistka chce porozmawiać, a może się spotkać - http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane