Prawda jest trochę inna, przynajmniej dla dużej części z olimpijczyków. Wielu z nich jest żołnierzami. W pracy... nie robią nic. Tylko trenują. Wiec co miesiąc dostają kasę nie za pracę, tylko za treningi. A robotę zrobi ktoś inny. Więc finansowani są, ale w pokrętny, dziwny sposób, kosztem innych żołnierzy.
Najważniejsze że dają na kopaczy...A czy to zasadne, to już nieważne...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale na rydzolowe projekty i pe****lom w s**ienkach czarnych to kase ładowali bez umiaru!!!!!!😤😤😤😤😤
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawda jest trochę inna, przynajmniej dla dużej części z olimpijczyków. Wielu z nich jest żołnierzami. W pracy... nie robią nic. Tylko trenują. Wiec co miesiąc dostają kasę nie za pracę, tylko za treningi. A robotę zrobi ktoś inny. Więc finansowani są, ale w pokrętny, dziwny sposób, kosztem innych żołnierzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale za to mamy Ministerstwo sportu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane