Skąd kwota 1,5 mld zł? To jest szacunkowy koszt pensji katechetów w Polsce. Kwota może robić wrażenie. – Informacja, która jest w miarę wiarygodna, dotycząca samego kosztu wynagrodzeń katechetów brutto, pochodzi z 2019 roku. Wtedy poseł Marek Sowa z KO zapytał Ministerstwo Edukacji o koszt pensji katechetów, księży i zakonnic. Otrzymał odpowiedź, że jest to około 1,5 mld zł – mówi Piotr Pawłowski z organizacji Świecka Szkoła.
Niestety. Jeżeli są zatrudnieni na podstawie umowy o pracę (a, są), jest to praca, za którą należy się umówiona pensja. Rozwiązaniem jest jednak, całkowite wycofanie nauczanie religii ze szkół, wtedy będziemy mieli jak najbardziej zgodną z prawem, likwidację stanowiska pracy.
Nieprawda! Wg obowiązującego od 1992 r. rozporządzenia, "lekcje religii organizuje się na życzenie rodziców, dla nie mniej niż 7 uczniów w klasie. Życzenie musi mieć formę pisemnego oświadczenia." Nikt nigdy w Polsce nie pisał oświadczenia, że sobie życzy. Za to bezprawnie wymagano pisemnego oświadczenia, że sobie nie życzy. Zatem wobec braku wyrażenia chęci, lekcje religii odbywają się bez podstawy prawnej. Ergo tzw. wynagrodzenia są zwykłym wyłudzeniem nienależnych świadczeń. Amen.
Przypominam duchownym, że istnieje coś takiego jak WOLONTARIAT. A co do bp Pieronka, to nadmienię tylko, że mimo kontrowersji związanych z jego różnymi wypowiedziami, był jednym z największych przeciwników biznesmena Rydzyka (pseudonim "Ojciec") wśród polskich hierarchów KK.
Skąd kwota 1,5 mld zł? To jest szacunkowy koszt pensji katechetów w Polsce. Kwota może robić wrażenie. – Informacja, która jest w miarę wiarygodna, dotycząca samego kosztu wynagrodzeń katechetów brutto, pochodzi z 2019 roku. Wtedy poseł Marek Sowa z KO zapytał Ministerstwo Edukacji o koszt pensji katechetów, księży i zakonnic. Otrzymał odpowiedź, że jest to około 1,5 mld zł – mówi Piotr Pawłowski z organizacji Świecka Szkoła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szerzenie zabobonów nie jest pracą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety. Jeżeli są zatrudnieni na podstawie umowy o pracę (a, są), jest to praca, za którą należy się umówiona pensja. Rozwiązaniem jest jednak, całkowite wycofanie nauczanie religii ze szkół, wtedy będziemy mieli jak najbardziej zgodną z prawem, likwidację stanowiska pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nieprawda! Wg obowiązującego od 1992 r. rozporządzenia, "lekcje religii organizuje się na życzenie rodziców, dla nie mniej niż 7 uczniów w klasie. Życzenie musi mieć formę pisemnego oświadczenia." Nikt nigdy w Polsce nie pisał oświadczenia, że sobie życzy. Za to bezprawnie wymagano pisemnego oświadczenia, że sobie nie życzy. Zatem wobec braku wyrażenia chęci, lekcje religii odbywają się bez podstawy prawnej. Ergo tzw. wynagrodzenia są zwykłym wyłudzeniem nienależnych świadczeń. Amen.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektóre rzeczy brzydko się starzeją... I bardzo szybko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przypominam duchownym, że istnieje coś takiego jak WOLONTARIAT. A co do bp Pieronka, to nadmienię tylko, że mimo kontrowersji związanych z jego różnymi wypowiedziami, był jednym z największych przeciwników biznesmena Rydzyka (pseudonim "Ojciec") wśród polskich hierarchów KK.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pieronek jest takim obłudnikiem jaki temu co pomnik postawili a potem obalili
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane