I juz by stracila dostep do mojego konta, wyliczalbym jej pieniadze na nasze dzienne potrzeby i zadal rozliczenia z wydatkow,
moze z czasem rozszerzyl bym to do tygodnia. A gdyby chciala sobie z taka druga szparkoszczaja na kawe do kawiarni, musialaby ladnie poprosic o te 20 zl.
I juz by stracila dostep do mojego konta, wyliczalbym jej pieniadze na nasze dzienne potrzeby i zadal rozliczenia z wydatkow, moze z czasem rozszerzyl bym to do tygodnia. A gdyby chciala sobie z taka druga szparkoszczaja na kawe do kawiarni, musialaby ladnie poprosic o te 20 zl.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane