A w praktyce poprosiła o to osobiście jakaś zakonnica nawiedzona fanatyczną dewocją, twierdząc, że doznała takiego objawienia (z wrodzonej niechęci do teorii spiskowych pominę możliwe cyniczne działanie ludzi Kościoła). A że Watykan przyklepał, to według obowiązującej linii partii prosiła osobiście "Matka Boża".
I poprosiła także o zapomogę, bo skończyła jej się bateria w nadajniku tworzącym cuda i mie może sobie nic wycudować, a zapomniała wziąć power bank?a.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
boż nie zaprzecza i nie potwierdza
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w praktyce poprosiła o to osobiście jakaś zakonnica nawiedzona fanatyczną dewocją, twierdząc, że doznała takiego objawienia (z wrodzonej niechęci do teorii spiskowych pominę możliwe cyniczne działanie ludzi Kościoła). A że Watykan przyklepał, to według obowiązującej linii partii prosiła osobiście "Matka Boża".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kobieta z przerośniętym ego albo inne schizycóż,napoleonow też trochę jest….
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takimi bajkami oglupia sie zacofany narod...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cóż za skromność i pokora.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane