Taka sytuacja.
Siedzę sobie z kumplem w knajpie i wchodzi kilkoro młodych ludzi, spośród których, jedna dziewczyna i chłopak, trzymają się za ręce. Wniosek - para. Siadają przy stoliku, wyjmują telefony i przez ok. 1,5 godz. zamienili z sobą może dwa zdania. Reszta czasu, to przewijanie zawartości ekranu.
Taka sytuacja. Siedzę sobie z kumplem w knajpie i wchodzi kilkoro młodych ludzi, spośród których, jedna dziewczyna i chłopak, trzymają się za ręce. Wniosek - para. Siadają przy stoliku, wyjmują telefony i przez ok. 1,5 godz. zamienili z sobą może dwa zdania. Reszta czasu, to przewijanie zawartości ekranu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To się nazywa uzależnienie. Podobno da się leczyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Morawiecki?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane