W pisie to przecież normalka. Najpierw budowali swoją pozycję polityczną na tragedii smoleńskiej, potem robili biznesy na pandemii, teraz starają się wyciągnąć maksimum z powodzi. Jeśli nie da się naszabrować pieniędzy to chociaż uzyskać jakieś profity polityczne plując jadem na rząd i totalnie olewając powodzian. Bo powrót do koryta jest ważniejszy niż czyjeś życie. Rzygać mi się chce jak widzę te pisowskie zaplute, fałszywe mo**y.
W pisie to przecież normalka. Najpierw budowali swoją pozycję polityczną na tragedii smoleńskiej, potem robili biznesy na pandemii, teraz starają się wyciągnąć maksimum z powodzi. Jeśli nie da się naszabrować pieniędzy to chociaż uzyskać jakieś profity polityczne plując jadem na rząd i totalnie olewając powodzian. Bo powrót do koryta jest ważniejszy niż czyjeś życie. Rzygać mi się chce jak widzę te pisowskie zaplute, fałszywe mo**y.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziwne, żeby było inaczej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przykłady?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane