Reklama
Reklama

Komentarze

5
S
Szakal1315 Szyderca

Tez mialem dawno dawno temu takiego lasucha, nic nie moglem zostawic na stole. Az sie kiedys wkuzylem, bydle zezarlo mi ostatni kawal kielbachy wieczorem po zamknieciu sklepow. Wziolem kij od miotly i psina dostala wpier..ol swego zycia. Sprobowal sie bronic, warczec i obnazac zeby, za to dostal podwojne, skubany zesr..al sie w kuchni. ale od tego czasu nigdy wiecej nic ze stolu nie kradl. Co wiecej nawet kotu nie pozwalal krasc, zrobilem z niego cos na wzor psa ogrodnika.

V
vacarius Master

A mojej siotrze udało się wytsować jej psa-sukę bez bicia. Ona nawet gdy dostanie do michy to szczeka kilka razy przed michą aby się upewnić ze to dla niej. I ja musze powtarzać kilka razy słowo masz. A gdy coś przypadkiem ci spada ze stołu czasem też to dostanie do michy bo się ubrudziło ale nie leci dopiero czeka i patrzy czy dostanie do michy. I potem czeka na słowo masz. Ja nawet nie wiem jak moejej siostrze się udało. Ale na pewno nie biła tej s**i. Są inne metody bez bicia.

V
vacarius Master

Ale nie kwestionuje twoiej metody może twój pies to też prawak i tylko bicie rozumie. Ja bym jednak i tak próbował inaczej. Albo oddałbym psa w inne ręce. Bo sobie z nim nie radzę. Bo nie chce mieć psa który się mnie boi.

D
d.72 Szyderca

I dlatego wolę koty, żaden kot czegoś takiego nie odwali.

Reklama