Kiedyś studiowałem w Weimarze (NRD).Moja stała knajpa "Zum Graben" była obok szkoły. I tam przychodził co dzień jeden człowiek z psem, owczarkiem niemieckim.On zamawiał sobie trzy lufki i "Suelze". Pies dostawał jasne piwo w głębokim talerzu i parę pulpecików (pewnie resztka z wczoraj), na zagrychę. Ja wypijałem setę i też jadłem te znakomite nóżki
fajne takie zwierzątko dla alkoholika.....nie masz z kim się napić, to sobie z małpką pijesz, po małpce:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś studiowałem w Weimarze (NRD).Moja stała knajpa "Zum Graben" była obok szkoły. I tam przychodził co dzień jeden człowiek z psem, owczarkiem niemieckim.On zamawiał sobie trzy lufki i "Suelze". Pies dostawał jasne piwo w głębokim talerzu i parę pulpecików (pewnie resztka z wczoraj), na zagrychę. Ja wypijałem setę i też jadłem te znakomite nóżki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane