Reklama
Reklama

Komentarze

1
[Usunięty użytkownik]

Byłby twardym, niezależnym prezydentem od prawdy i rzeczywistości. Jak by został prezydentem, wpierw bym kupił obligacje z gwarancją, później zahandlował z księżami, oni maj duża działek, po akcji "oddaj katolickiemu złodziejowi działkę".

Reklama