W PiS coraz więcej osób z kierownictwa partii przekonuje Jarosława Kaczyńskiego, by z prezentacją kandydata na prezydenta poczekać nawet do grudnia – podaje Interia. – Skoro nie mamy pewnego faworyta, to po co się spieszyć? – mówi dziennikarzom polityk ze ścisłego kierownictwa PiS. No to może w ogóle po co PiS miałby wystawiać kandydata? Wybory i tak są już przegrane, nikt nie ma co do tego złudzeń. A bez kampanii na Nowogrodzkiej panowałby błogi spokój.
W PiS coraz więcej osób z kierownictwa partii przekonuje Jarosława Kaczyńskiego, by z prezentacją kandydata na prezydenta poczekać nawet do grudnia – podaje Interia. – Skoro nie mamy pewnego faworyta, to po co się spieszyć? – mówi dziennikarzom polityk ze ścisłego kierownictwa PiS. No to może w ogóle po co PiS miałby wystawiać kandydata? Wybory i tak są już przegrane, nikt nie ma co do tego złudzeń. A bez kampanii na Nowogrodzkiej panowałby błogi spokój.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bocheński się kreuje na prezydenta. Walka będzie krwawa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane