Reklama
Reklama

Komentarze

3
R
RonaldB Master

Tak byli. Nie wszyscy bili pałką, reszta milczała. SS-man, to ss-man, oddał życie organizacji i każdy powinien był tak rozpatrywany. Nie ma dobrych księży. tylko dobrze się konspirują. Nikt, bez sypmtomów dewiacji do NICH się nie zaciąga.

M
mustermann Wieśniak

Chętnie bym posłuchał o tych dobrych, którzy wtedy głośno protestowali. To jest zawód wymagający ogromnych pokładów hipokryzji.

G
Ginka_Beer Master

Było kilku, naprawdę! Oczywiście to byli prości księża, nikt z hierarchii! Niektórzy nawet zapłacili za przyzwoitość głową. Niektórych uhonorował instytut Yad Vashem. Ale papistowski kościół ,jako całość był umoczony głęboko w kolaborację.

Reklama