Dziś tak. Ale w czasach mojego dzieciństwa, po prostu się chrzciło z automatu. To tak jak ateiści zasiadają do świąt.
Dla mnie KK jest jeszcze jedną instytucją ciągnącą kasę, nie dając nic w zamian. Co dobrego stworzył KK w Polsce ?
Co dobrego wyszło z ich nauka ? Pytam o efekty, nie o piękną teorię.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Ateisci maja przynajmniej realny powod do swietowania: dzien coraz dluzszy, ku cieplemu idzie. A nawet czasem i dziecko dadza ochrzcic, zeby babci o apopleksje nie przyprawiac, co tylko dobrze o nich swiadczy, czy ktos jest w stanie wyobrazic sobie wierzacego rezygnujacego z chrztu dla spokoju babci ateistki? Babcia wazniejsza czy jakis obrzadek? Jak komu :)
Fakt, ja też jestem ochrzczony. Dawno o tym zapomniałem, nikt mnie nie pytał. Ale dla katoli nadal jestem z nich, mimo iż nikt w mojej rodzinie się za takiego nie uważa.
Po co ktoś miałby chodzić do KK ? Pe****lia, kasa, nieruchomości, prostytutki i władza.
Chrzest pod przymusem się nie liczy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak na logikę, to żaden z ochrzczonych nie wyraził zgody ani chęci na ten obrządek, ani na przynależność do tej sekty....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Terlikowski: "Mogą nas mylić statystyki, ale katolicy w Polsce są dziś mniejszością, niestety niezbyt znaczącą intelektualnie czy duchowo"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
70% aktualnie. Gdzies tak polowa nie ochrzcila dzieci...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Biorąc pod uwagę frekwencję na mszach, to max 30%. Reszta uważa się za katolików bo tak wypada i co rodzina i sąsiedzi powiedzą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziś tak. Ale w czasach mojego dzieciństwa, po prostu się chrzciło z automatu. To tak jak ateiści zasiadają do świąt. Dla mnie KK jest jeszcze jedną instytucją ciągnącą kasę, nie dając nic w zamian. Co dobrego stworzył KK w Polsce ? Co dobrego wyszło z ich nauka ? Pytam o efekty, nie o piękną teorię.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ateisci maja przynajmniej realny powod do swietowania: dzien coraz dluzszy, ku cieplemu idzie. A nawet czasem i dziecko dadza ochrzcic, zeby babci o apopleksje nie przyprawiac, co tylko dobrze o nich swiadczy, czy ktos jest w stanie wyobrazic sobie wierzacego rezygnujacego z chrztu dla spokoju babci ateistki? Babcia wazniejsza czy jakis obrzadek? Jak komu :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fakt, ja też jestem ochrzczony. Dawno o tym zapomniałem, nikt mnie nie pytał. Ale dla katoli nadal jestem z nich, mimo iż nikt w mojej rodzinie się za takiego nie uważa. Po co ktoś miałby chodzić do KK ? Pe****lia, kasa, nieruchomości, prostytutki i władza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane