Służyło wiele lat, było wielokrotnie naprawiane bo naprawa była tańsza niż wymiana na nowy. Za telewizor Tosca w 1970 roku trzeba było zapłacić równowartość sześciomiesięcznego wynagrodzenia.
"wymiana na nowy"??? Najpierw musiała być forsa, a potem musiało być do nabycia..." Tesciowie mieli kiedys dwa telewizory, w jednym dzialal obraz, w drugim glos! Teściowie mieli kiedyś dwa telewizory, w jednym działał obraz, w drugim głos!
Najbardziej szkoda tego odkurzacza. Jeden raz człowiek przejechał po dywanie i było odkurzone. Tymi unijnymi to trzeba miziać dywan pół godziny, żeby uzyskać ten sam efekt, co tymi prl-owymi turbo odkurzaczami w 3 minuty.
poszukaj czegoś takiego jak odkurzacze warsztatowe - cenę i wagę mają podobną do tych zwykłych, ale są trochę większe (większy pojemnik na śm***i) i głośniejsze, no i zbierają wszystko jak wściekłe + niektóre mają opcję dmuchawy i odkurzania na mokro. btw. te od popularnego producenta myjek ciśnieniowych sprawują się świetnie ;)
W dzisiejszych realiach prawie nie do powtórzenia. Kupujesz odkurzacz co działą 20 lat ... fabryka poszła by z torbami po 2 latach..każdy ma produkcja wstrzymana sprzedaż 0%
Nie wiem ile piszący mają lat ale ja osobiście z 5 razy latałem z tym odkurzaczem do naprawy. Jak nie włącznik to silnik padał. Pralka Polar ze 3 razy programator (Frani już nie miałem) a wieża Kasprzaka (dokładnie magnetofon) też z 5 razy w naprawie. Potem Diora i też w magnetofonie sprzęgiełka do wymiany. Ci co piszą o niezawodności albo urodzili się po '90 albo wyciągają wnioski z faktu posiadania urządzeń przez 20-30 lat bo nic nie można było kupić więc człowiek klął i naprawiał. Jakby ktoś przestał 30 godz. w kolejce za kolumnami Tonsila lub lodówką Polara to może inaczej by na to patrzył
@antykamera- a gdzie tu wiocha?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ci...... - nie przeszkadzaj, właśnie się zesrał, że ma już tyle lajków!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I wszystko było polskie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo radzieckie ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Służyło wiele lat, było wielokrotnie naprawiane bo naprawa była tańsza niż wymiana na nowy. Za telewizor Tosca w 1970 roku trzeba było zapłacić równowartość sześciomiesięcznego wynagrodzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"wymiana na nowy"??? Najpierw musiała być forsa, a potem musiało być do nabycia..." Tesciowie mieli kiedys dwa telewizory, w jednym dzialal obraz, w drugim glos! Teściowie mieli kiedyś dwa telewizory, w jednym działał obraz, w drugim głos!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Służył bardzo długo bo nie było stać na inny lub go noe było, do tego np. tv ciągle się psuły. Jak się nie ma co się lubi ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Telewizor Szmaragd. Mieliśmy taki :-) Pralkę Franię oczywiście też.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najbardziej szkoda tego odkurzacza. Jeden raz człowiek przejechał po dywanie i było odkurzone. Tymi unijnymi to trzeba miziać dywan pół godziny, żeby uzyskać ten sam efekt, co tymi prl-owymi turbo odkurzaczami w 3 minuty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
poszukaj czegoś takiego jak odkurzacze warsztatowe - cenę i wagę mają podobną do tych zwykłych, ale są trochę większe (większy pojemnik na śm***i) i głośniejsze, no i zbierają wszystko jak wściekłe + niektóre mają opcję dmuchawy i odkurzania na mokro. btw. te od popularnego producenta myjek ciśnieniowych sprawują się świetnie ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aż dziwne, że jeszcze nie odezwał się jakiś mądry że niema tu telefonu komórkowego a telewizor jest czarno-biały...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mądry się nie odezwał, by dać szansę durniowi...rozumiesz, mezali???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
taaa... zwlaszcza telewizor. Co najmniej dwa razy do roku naprawa, ale na nowy to marne szanse...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chociaż czasem wystarczyło go odpowiednio uderzyć i "sam" się naprawiał :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W dzisiejszych realiach prawie nie do powtórzenia. Kupujesz odkurzacz co działą 20 lat ... fabryka poszła by z torbami po 2 latach..każdy ma produkcja wstrzymana sprzedaż 0%
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem ile piszący mają lat ale ja osobiście z 5 razy latałem z tym odkurzaczem do naprawy. Jak nie włącznik to silnik padał. Pralka Polar ze 3 razy programator (Frani już nie miałem) a wieża Kasprzaka (dokładnie magnetofon) też z 5 razy w naprawie. Potem Diora i też w magnetofonie sprzęgiełka do wymiany. Ci co piszą o niezawodności albo urodzili się po '90 albo wyciągają wnioski z faktu posiadania urządzeń przez 20-30 lat bo nic nie można było kupić więc człowiek klął i naprawiał. Jakby ktoś przestał 30 godz. w kolejce za kolumnami Tonsila lub lodówką Polara to może inaczej by na to patrzył
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane