A gdzie Wężownik - gwiazdozbiór, który przecina ekliptyka, a Słońce przemieszcza się na tle tej konstelacji między 29 listopada a 18 grudnia? Ach, no tak - 13 byłoby paskudną liczbą w astrologii/numerologii, więc lepiej pominąć milczeniem. Abstrahując w ogóle od tego, że granice gwiazdozbiorów (a zatem i liczba znaków zodiaku) jest czysto umowna. Coś jak z przykazaniami Dekalogu - wybierzmy sobie ze zbioru "boskich praw" to, co w danej odmianie danej religii pasuje, rozbijmy coś tak, żeby dało się ponumerować do dziesięciu, a niepasującą nam resztę litościwie pomińmy.
A gdzie Wężownik - gwiazdozbiór, który przecina ekliptyka, a Słońce przemieszcza się na tle tej konstelacji między 29 listopada a 18 grudnia? Ach, no tak - 13 byłoby paskudną liczbą w astrologii/numerologii, więc lepiej pominąć milczeniem. Abstrahując w ogóle od tego, że granice gwiazdozbiorów (a zatem i liczba znaków zodiaku) jest czysto umowna. Coś jak z przykazaniami Dekalogu - wybierzmy sobie ze zbioru "boskich praw" to, co w danej odmianie danej religii pasuje, rozbijmy coś tak, żeby dało się ponumerować do dziesięciu, a niepasującą nam resztę litościwie pomińmy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ci wszyscy horoskopo=pisarze od 2000 lat nie patrzyli w gwiazdy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba, że któraś postanowi spaść na Ziemię, dosłownie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z kometami różnie bywa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane