Reklama
Reklama

Komentarze

6
A
adamir11 Wyjadacz

To kiedyś była tradycja robienie takich psikusów niezbyt lubianym sąsiadom z okazji świąt. Nie pomnę których i w jakim rejonie ale gdzieś na południu.

G
gibbon Szyderca

ja jestem z południa polski , jak 40 lat żyję raz mi tylko furtkę chcieli zabrać . potem były pretensję że ich pies poszarpał . policja itp itd . jak się zrobił szum to łola boga . kamerka przed domem była i pomogła . sprawcy po mandacie a rany szarpane wsadzili sobie w honor ...

R
RychoLX Snajper

To taka stara wiejska tradycja - wystawić wóz na stodołę, zdjąć i wynieść bramę, położyć kawałek szyby na wylot komina żeby w piecu się nie paliło (gdy gospodarz zajrzy do komina od strony pieca to zatkanego komina nie zauważy, bo prześwit zobaczy). Czyli takie głupie świąteczne kawały.

G
gibbon Szyderca

fajna mi tradycja z tą szybą . na rano wszyscy sztywni od tlenku węgla . brawo niech żyją idioci .

Zdjęcie profilowe
Troglodyta_8 Wyjadacz

Niektórzy muszą parkować przy samym wejściu... a że podjazd w remoncie.

M
mezali

To było praktykowane na tzw półpoście - na połowe postu. Nazywało się ,,wybić żur". Praktykowane tam gdzie były panny na wydaniu. Jeżeli którejś pannie czegoś nie napsocono to oznaczało, że jest nielubiana i nie ma szans na zamążpójście. Zapytajcie starszych ludzi, niektórzy jeszcze to pamiętają.

Reklama