ja jestem z południa polski , jak 40 lat żyję raz mi tylko furtkę chcieli zabrać . potem były pretensję że ich pies poszarpał . policja itp itd . jak się zrobił szum to łola boga . kamerka przed domem była i pomogła . sprawcy po mandacie a rany szarpane wsadzili sobie w honor ...
To taka stara wiejska tradycja - wystawić wóz na stodołę, zdjąć i wynieść bramę, położyć kawałek szyby na wylot komina żeby w piecu się nie paliło (gdy gospodarz zajrzy do komina od strony pieca to zatkanego komina nie zauważy, bo prześwit zobaczy). Czyli takie głupie świąteczne kawały.
To było praktykowane na tzw półpoście - na połowe postu. Nazywało się ,,wybić żur". Praktykowane tam gdzie były panny na wydaniu. Jeżeli którejś pannie czegoś nie napsocono to oznaczało, że jest nielubiana i nie ma szans na zamążpójście. Zapytajcie starszych ludzi, niektórzy jeszcze to pamiętają.
To kiedyś była tradycja robienie takich psikusów niezbyt lubianym sąsiadom z okazji świąt. Nie pomnę których i w jakim rejonie ale gdzieś na południu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja jestem z południa polski , jak 40 lat żyję raz mi tylko furtkę chcieli zabrać . potem były pretensję że ich pies poszarpał . policja itp itd . jak się zrobił szum to łola boga . kamerka przed domem była i pomogła . sprawcy po mandacie a rany szarpane wsadzili sobie w honor ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To taka stara wiejska tradycja - wystawić wóz na stodołę, zdjąć i wynieść bramę, położyć kawałek szyby na wylot komina żeby w piecu się nie paliło (gdy gospodarz zajrzy do komina od strony pieca to zatkanego komina nie zauważy, bo prześwit zobaczy). Czyli takie głupie świąteczne kawały.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
fajna mi tradycja z tą szybą . na rano wszyscy sztywni od tlenku węgla . brawo niech żyją idioci .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórzy muszą parkować przy samym wejściu... a że podjazd w remoncie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To było praktykowane na tzw półpoście - na połowe postu. Nazywało się ,,wybić żur". Praktykowane tam gdzie były panny na wydaniu. Jeżeli którejś pannie czegoś nie napsocono to oznaczało, że jest nielubiana i nie ma szans na zamążpójście. Zapytajcie starszych ludzi, niektórzy jeszcze to pamiętają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane