Czy tylko w Indiach? My tego nie widzimy jak wygląda produkcja żywności, nie tak dawno byłem w jednym markecie i gościu który pracuje w pizzeri kupował pizze marketową w kartoniku i teraz o czym to świadczy
Idąc na parking przechodzę na tyłach budynku w którym znajduje się kebab. Wielokrotnie widziałem, jak przez otwarte drzwi zaplecza do środka wchodzą gołębie. Ptaki łażą po posadzce i srają. Ale któregoś dnia zauważyłem, że na tej posadzce, dziewczyna kroi i sieka kapustę, marchew i inne warzywa. Tak! Nie na stole, tylko na podłodze!
P.S. Uśmiałem się na głos, tak że "kucharka" przerwała krojenie i spojrzała na mnie zawstydzona. Biorąc pod uwagę to, iż we wszystkich budach z kebabami panują podobne warunki, chciałbym wszystkim smakoszom kebabów życzyć smacznego. Jakby co, to gołębie nadal mają wstęp od zaplecza, ale drzwi są zamykane podczas krojenia warzyw.
Czy tylko w Indiach? My tego nie widzimy jak wygląda produkcja żywności, nie tak dawno byłem w jednym markecie i gościu który pracuje w pizzeri kupował pizze marketową w kartoniku i teraz o czym to świadczy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O lenistwie na pewno :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idąc na parking przechodzę na tyłach budynku w którym znajduje się kebab. Wielokrotnie widziałem, jak przez otwarte drzwi zaplecza do środka wchodzą gołębie. Ptaki łażą po posadzce i srają. Ale któregoś dnia zauważyłem, że na tej posadzce, dziewczyna kroi i sieka kapustę, marchew i inne warzywa. Tak! Nie na stole, tylko na podłodze!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
P.S. Uśmiałem się na głos, tak że "kucharka" przerwała krojenie i spojrzała na mnie zawstydzona. Biorąc pod uwagę to, iż we wszystkich budach z kebabami panują podobne warunki, chciałbym wszystkim smakoszom kebabów życzyć smacznego. Jakby co, to gołębie nadal mają wstęp od zaplecza, ale drzwi są zamykane podczas krojenia warzyw.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w indiach mieszkasz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oglądnąłem dwa razy i nic nie zauważyłem. Nie miałbym problemu zjeść takiego landrynka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No wlasnie, te odpustowe lizaki na pewno w duzo lepszych warunkach nie sa robione.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a woda z Gangesu...?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane