kilka(naście) lat temu na wieczorze kawalerskim zaszaleli jeszcze bardziej - ubrali upitemu do nieprzytomności przyszłemu panu młodemu gumowce do kolan i wypełnili pianką montażową. dla niego skończyło się to na martwicy i amputacji, dla pomysłodawcy... powiedzmy, że zawiązał sobie "krawat".
w teorii i raczej drobne zabrudzenia, da się rozpuścić acetonem albo benzyną... no chyba, że ktoś przy okazji postanawia sobie umilić czas papieroskiem, wtedy ogień też sobie z tym wszystkim poradzi ;)
kilka(naście) lat temu na wieczorze kawalerskim zaszaleli jeszcze bardziej - ubrali upitemu do nieprzytomności przyszłemu panu młodemu gumowce do kolan i wypełnili pianką montażową. dla niego skończyło się to na martwicy i amputacji, dla pomysłodawcy... powiedzmy, że zawiązał sobie "krawat".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś był też przypadek wpuszczenia pianki w odbyt, jak to się skończyło wiadomo!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet nie wiem co napisać skóra im zejdzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w teorii i raczej drobne zabrudzenia, da się rozpuścić acetonem albo benzyną... no chyba, że ktoś przy okazji postanawia sobie umilić czas papieroskiem, wtedy ogień też sobie z tym wszystkim poradzi ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chciałbym zobaczyć nagranie na drugi dzień po obudzeniu :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane