Patyk, zwany też kwachem, prytą lub jabolem. W 1989 kosztował już 200 zł, ja w technikum za praktykę w koksowni, dostawałem 5000 zł, można było sobie nakupić tych jaboli. Wolałem jednak kino, bilet na lepsze miejsca, kosztował 80 zł (ulgowy).
Kolego za moich czasów kiedy dobre wino można było kupić jedynie w Pewexsie za dolary ten trunek kosztował 15zł i był powszechnie dostępny. Średnia spożycia zazwyczaj rosła.
Lata 90 na długiej przerwie wyskoczyliśmy na taki specjał do sklepu.... Było nas kilku, wypiliśmy po jednym w pośpiechu, wróciliśmy na lekcje i mój żołądek nie wytrzymał.... doniosłem do kibla ale aferka w szkole była.... W przeciwieństwie do dzisiejszych tanich trunków to było prawdziwe WINO owocowe, a nie spirt z barwnikiem i smaczkiem.
Patyk, zwany też kwachem, prytą lub jabolem. W 1989 kosztował już 200 zł, ja w technikum za praktykę w koksowni, dostawałem 5000 zł, można było sobie nakupić tych jaboli. Wolałem jednak kino, bilet na lepsze miejsca, kosztował 80 zł (ulgowy).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolego za moich czasów kiedy dobre wino można było kupić jedynie w Pewexsie za dolary ten trunek kosztował 15zł i był powszechnie dostępny. Średnia spożycia zazwyczaj rosła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lata 90 na długiej przerwie wyskoczyliśmy na taki specjał do sklepu.... Było nas kilku, wypiliśmy po jednym w pośpiechu, wróciliśmy na lekcje i mój żołądek nie wytrzymał.... doniosłem do kibla ale aferka w szkole była.... W przeciwieństwie do dzisiejszych tanich trunków to było prawdziwe WINO owocowe, a nie spirt z barwnikiem i smaczkiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nie Perszing, który wszystkich z ziemią zrówna?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czar PGR-u
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To były czasy, nie to co teraz..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Legenda!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chayeau de jabol.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane