Reklama
Reklama

Komentarze

13
[Usunięty użytkownik]

Jprd🤣

L
LastNinja Szyderca

Brzmi jak nazwa jakiegoś gatunku biedronki

A
Adam29518 Wieśniak

Może szpiegini?... Masakra.

S
sw2sw

Wincy lewicy, wincy!!! :)

K
Krzysztof007

Szpiegula.

B
burza666 Wieśniak

Cos w tym jest, wyborcy konfedetosji dorośli wiekiem, aby glosowac i mizna by mowic o nich mezczyzni, a to tylko chlopczeta z malutkimi siusiakami.

Z
zaldbag

Rozumiem, że prawaczkom się nie podobają żeńskie formy, które były w dwudziestoleciu międzywojennym, tylko promują komunistyczną nowomowę, typu: pani kietownik, kobieta szpieg. Gratulacje!

M
mar_mir

Nauczycielka czy kierowniczka są ok. Ministra i gościni, to akty gwałtu na języku, mimo tego, że to komuniści faktycznie usunęli feminatywy z języka.

Z
zaldbag

Akt gwałtu na języku to jest "oglądnąć". Język ewoluuje i naturalnie się zmienia.

S
sla666yer Łowca

Jak byłem dzieciakiem to w zimie rzucaliśmy do siebie szpieżkami. A nie sorki, pomyliłem się, śnieżkami. Albo pigułami. Przecież te feminatywy to już nie jest tylko zaśmiecanie polszczyzny, to jest kiepskiej jakości kabaret.Np. tytuły naukowe, doktorka to jest potoczne nazwanie lekarki, profesorka mówi się na nauczycielkę ze szkoły średniej, obie mają magistra a nie doktorat czy profesurę. Na studiach mówiło się pani doktor, pani profesor i nikomu to nie przeszkadzało. Paranoja.

Z
zaldbag

To jest trochę problem pokoleń wychowanych prlowskiej polszczyźnie, w której zlikwidowano kierownicę, pilotkę i profesorę i zastąpiono je paniami, bo jakoś tak dziwnie rozumiano równouprawnienie. Niestety się przywiązaliśmy do tej komunistycznej nowomowy bez psycholożki, a z panią psycholog.

M
mar_mir

Feminatywy tak, wypaczenia nie. np. ministerka, a nie ministra. A pani minister przeszkadza tylko ludziom o niskiej samoocenie. Tak uważam.

Reklama